Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (21 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (20 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (20 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (18 pkt.)
  • 5 .Real Betis Balompié (18 pkt.)
  • 6 .CA Osasuna (18 pkt.)
  • 7 .Rayo Vallecano (16 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (16 pkt.)

Luis Enrique kolejny raz nie chciał mówić o przyszłości w Barcelonie

Luis Enrique, trener FC Barcelona, po raz kolejny unikał odpowiedzi na pytanie o swoją przyszłość w tym klubie, co potęguje spekulacje, że po sezonie z niego odejdzie.

Hiszpański szkoleniowiec wywalczył osiem trofeów z "Dumą Katalonii" w czasie dwuipółletniej pracy, ale po bieżących rozgrywkach jego umowa się kończy, a na razie nikt nie spieszy się, aby ją przedłużyć, gdyż klub jest zajęty rozmowami kontraktowymi z Argentyńczykiem Lionel Messim i kapitanem Adresem Iniestą.

Barceloński dziennik "Sport" poinformował w środę, że głównym kandydatem do ewentualnego zastąpienia Enrique jest jego obecny asystent Juan Carlos Unzue, a z przeprowadzką na Camp Nou łączony jest także Jorge Sampaoli, który bardzo dobrze sobie radzi w pierwszym sezonie pracy z Sevilla FC.

Reklama

"Nie mam nic do powiedzenia" - odpowiedział Enrique, zapytany o swoją przyszłość w Barcelonie, a także o to, czy Unzue, który ma niewielkie doświadczenie z pracy z seniorami, udźwignąłby taką rolę.

Mimo wszystko obecny trener "Dumy Katalonii" twierdzi, że jeszcze się nie wypalił i jego relacje z piłkarzami, które też miały się podobno popsuć, są lepsze niż kiedykolwiek.

"To mój trzeci rok tutaj i widzę to samo pragnienie, ten sam zapał i chęć tworzenia historii oraz zdobywania tytułów" - mówił Enrique.

"Widzę ten sam głód, a powiedziałbym, że jest on nawet większy z każdym kolejnym sezonem" - dodał.

W czwartek Barcelona podejmuje Real Sociedad San Sebastian w rewanżowym meczu w ćwierćfinale Pucharu Króla. Pierwsze spotkanie "Duma Katalonii" wygrała 1-0.

Zobacz zestaw par ćwierćfinałowych w Pucharze Hiszpanii

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy