Reklama

Reklama

Liga hiszpańska - 35. kolejka Primera Division: Rayo Vallecano - Real Madryt 1-0

Grający w eksperymentalnym składzie Real Madryt przegrał na Estadio de Vallecas z Rayo Vallecano 0-1 w spotkaniu 35. kolejki Primera Division. Gola na wagę trzech punktów strzelił w 23. minucie z rzutu karnego Adri Embarba i gospodarze opuścili ostatnie miejsce w tabeli.

Przed meczem łatwo można było odgadnąć, kto jest faworytem. Jedenastka Rayo znajduje się na dole tabeli, za to "Królewscy" zajmujący trzecią pozycję w rozgrywkach byli zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Kto by pomyślał, że już od pierwszego gwizdka sędziego piłkarze będą grać aż tak agresywnie. Sędzia miał dużo pracy, piłkarze skupiali się na polowaniu na nogi przeciwników i pewnie dlatego kibice nie obejrzeli w tym czasie żadnej bramki. W 22. minucie kartkę dostał Jesús Vallejo, zawodnik Realu.

Po chwili, posiłkując się VAR-em, arbiter wskazał na "wapno", odgwizdując faul Jesusa Vallejo, który w polu karnym pociągnął za koszulkę i przewrócił Javiego Guerrę. Do jedenastki podszedł Adri Embarba i strzelił, jak się okazało, jedynego gola meczu. W 28. minucie arbiter ukarał żółtą kartką Lukę Modricia z Realu, a w 43. minucie Maria Suáreza z drużyny przeciwnej.

Reklama

Pierwsza połowa zakończyła się skromnym prowadzeniem drużyny Rayo.

W 61. minucie Dani Ceballos zastąpił Brahima Díaza. W 62. minucie sędzia przyznał kartkę Marianowi Díazowi z Realu.

Trener Realu wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Isco. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy 13 razy i ma na koncie trzy zdobyte bramki. Murawę musiał opuścić Luka Modrić. Niedługo później trener Rayo postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 77. minucie na plac gry wszedł Álvaro Medrán, a murawę opuścił Mario Suárez. W 78. minucie Bebé został zmieniony przez Álvara Garcíę, a za José Poza wszedł na boisko Óscar Trejo, co miało wzmocnić drużynę Rayo. Niewiele później trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Mariana Díaza na Lucasa Vázqueza.

Od 79. minuty arbiter starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom gości i jedną drużynie przeciwnej. W drugiej połowie nie padły bramki. 

To nie było ładne widowisko, piłkarze często faulowali, co powodowało przestoje w meczu i zniecierpliwienie na trybunach. Sędzia w pierwszej połowie pokazał dwie żółte kartki piłkarzom Realu, a w drugiej trzy. Zawodnicy gospodarzy obejrzeli w pierwszej połowie jedną żółtą kartkę, natomiast w drugiej dostali tyle samo.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Rayo zawalczy o kolejne punkty w Walencji. Jego przeciwnikiem będzie Levante UD. Natomiast w niedzielę Villarreal CF zagra z zespołem Realu na jego terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL