Reklama

Reklama

Liga hiszpańska - 26. kolejka Primera Division: Real Madryt - FC Barcelona 2-0 (0-0)

W spotkaniu 26. kolejki hiszpańskiej Primera Division, które rozegrane zostało 1 marca, zespół Realu wygrał z Barceloną 2-0 (0-0). Mecz na Estadio Santiago Bernabéu w Madrycie obejrzało 78 237 widzów.

W  spotkaniu 26. kolejki hiszpańskiej Primera Division, które rozegrane zostało 1 marca, zespół Realu wygrał  z Barceloną  2-0 (0-0). Mecz na Estadio Santiago Bernabéu w Madrycie obejrzało 78 237 widzów.

Był to mecz na szczycie tabeli. Zapowiadał się ciekawy pojedynek, gdyż spotkały się druga i pierwsza jedenastka Primera Division.

Od początku spotkania niewiele się działo na boisku. Można powiedzieć, że jednym z ważniejszych wydarzeń w pierwszych minutach meczu było ukaranie zawodnika kartką. Między 10. a 19. minutą, sędzia starał się uspokoić grę pokazując dwie żółte kartki zawodnikom Realu (”Królewscy”) i jedną drużynie przeciwnej.

Na tym zakończyła się pierwsza połowa spotkania. Obie drużyny schodziły na przerwę przy bezbramkowym wyniku.

Reklama

Trener ”Barki” postanowił zagrać agresywniej. W 69. minucie zmienił pomocnika Artura Vidala i na pole gry wprowadził napastnika Martina Braithwaitego. Jak widać, trener sądził, że jego zespół szybko wyjdzie na prowadzenie. Jednak pomylił się - pomimo zmiany taktyki jego zespół wciąż miał problemy ze skutecznością.

Bramkarz Barcelony wielokrotnie wychodził z opresji obronną ręką. Skutecznie interweniował w meczu pięć razy, ale nie zachował czystego konta. W 71. minucie Vinicius Junior dał prowadzenie swojej jedenastce. To pierwsza bramka tego zawodnika w bieżącym sezonie, dla napastnika, to nie jest dobry rezultat. Asystę zanotował Toni Kroos.

Po chwili trener Realu postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 79. minucie na plac gry wszedł Luka Modrić, a murawę opuścił Isco. Na 10 minut przed zakończeniem starcia w zespole ”Barki” doszło do zmiany. Ivan Rakitić wszedł za Arthura. W 81. minucie Antoine Griezmann został zmieniony przez Ansu Fatiego.

W 85. minucie arbiter przyznał kartkę Lionelowi Messiemu z Barcelony.

Drużyna Barcelony ruszyła do ataku, żeby jak najszybciej odrobić stratę. Sytuację wykorzystała jedenastka gospodarzy, strzelając kolejnego gola. W doliczonej drugiej minucie spotkania wynik na 2-0 podwyższył Mariano Díaz. Asystę przy bramce zanotował Dani Carvajal.

Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 2-0.

Piłkarze obu drużyn dostali po dwie żółte kartki.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę zespół Barcelony rozegra kolejny mecz u siebie. Jego rywalem będzie Real Sociedad San Sebastián. Natomiast 8 marca Real Betis Balompié będzie przeciwnikiem jedenastki ”Królewskich” w meczu, który odbędzie się w Sewilli.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL