Reklama

Reklama

Leo Messi znowu w finale. To jego specjalność

Żaden zawodnik na świecie nie może pochwalić się podobnym osiągnięciem. Po tym jak Barcelona zakwalifikowała się do decydującego meczu w Pucharze Króla, Leo Messi wystąpi już w 35. finale w karierze.

Argentyńczyka śmiało można nazwać królem pucharów. Tym bardziej, że wygrał dotychczas zdecydowaną większość spotkań finałowych - 24 na 34 rozegrane. 22 z Barceloną, jeden podczas igrzysk olimpijskich w Pekinie oraz jeden z argentyńską młodzieżówką.

Wyraźną plamą w tym zestawieniu są tylko występy w kadrze narodowej. W ostatnich czterech latach Messi trzykrotnie doprowadzał "albicelestes" do finału poważnych rozgrywek, ale za każdym razem pechowo przegrywał. Na mundialu w Brazylii Argentyna straciła jedynego gola z Niemcami w dogrywce. Marnym pocieszeniem dla Messiego, czemu dał wyraz podczas ceremonii zakończenia mistrzostw świata, było wyróżnienie dla najlepszego zawodnika turnieju. Jeszcze większy niedosyt pozostał po dwóch edycjach Copa America. W 2015 i w 2016 roku lepsi okazali się Chilijczycy, za każdym razem w serii rzutów karnych.

Reklama

W 34 dotychczasowych finałach Messi strzelił 27 goli.

Zobacz wyniki hiszpańskiej La Liga

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama