Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (87 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (82 pkt.)
  • 3 .Atletico Madryt (70 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (70 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (60 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (56 pkt.)
  • 7 .Granada CF (56 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (54 pkt.)

La Liga. Gareth Bale znów na ustach wszystkich. Broni go Zidane

Jeszcze niedawno wielki artysta futbolu, dziś bardziej krnąbrny gwiazdor, z którym Real Madryt ma coraz większy problem. Gareth Bale zdaje się robić wiele, aby "Królewscy" za jak najmniejszą cenę pozbyli się go z klubu dla oczyszczenia atmosfery. Na razie w jego obronie wystąpił trener, Zinedine Zidane. Jeśli dziś (godz. 21) Real pokona Villarreal, zapewni sobie tytuł mistrza Hiszpanii.

Od pięciu meczów Bale, za którego Real zapłacił siedem lat temu 101 milionów euro, nie powąchał murawy nawet przez minutę. Wszystkie te mecze oglądał z wysokości ławki rezerwowych.

O ile Real po przerwie spowodowanej pandemią jest nie do zatrzymania, mając na koncie dziewięć wygranych z rządu, o tyle Bale głównie odcina kupony.

Walijczyk po wznowieniu La Liga dostał zaledwie dwie szanse, spędzając na murawie 100 minut. Cały jego dorobek w tym sezonie jest zawstydzający. Piłkarz tego formatu w 20 meczach strzelił zaledwie trzy gole i zaliczył dwie asysty.

Reklama

Nic więc dziwnego, że denerwują się kibice Realu, ale irytuje się także sam zainteresowany. Wyraz swojej frustracji zaprezentował nie po raz pierwszy podczas meczu z Deportivo Alaves. Bale wydurniał się do granic. W pewnym momencie udawał, że śpi, by za chwilę zwinąć kartki papieru w rulon i spoglądać niczym przez lornetkę.

Dowiedz się więcej na temat: Real Madryt | Gareth Bale | Zinedine Zidane

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje