Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (33 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (29 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (29 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (28 pkt.)
  • 5 .Real Betis Balompié (27 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (24 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (23 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (20 pkt.)

Karim Benzema stanie przed sądem. Grozi mu pięć lat więzienia

W środę rozpocznie się proces oskarżonych w sprawie określanej przez media jako "sextape gate". Chodzi o szantaż wymierzony w Mathieu Valbuenę. W grupie osób, którym postawiono zarzuty, znajduje się Karim Benzema, napastnik Realu Madryt i reprezentacji Francji.

Sprawa jest poważna zważywszy na wymiar kary, jaki może zostać zastosowany wobec Karima Benzemy. Za współudział w haniebnym procederze grozi mu pięć lat więzienia i 70 tys. euro grzywny. 



Proces pięciu szantażystów rozpocznie się w najbliższą środę i potrwa trzy dni. Wyrok wyda sąd karny w Wersalu. Pierwsza instancja oznacza, że oskarżonym będzie przysługiwało prawo do złożenia odwołania. 

Nie wiadomo, czy Benzema stawi się przed wymiarem sprawiedliwości osobiście. Jego prawnicy byli dopytywani o to przez AFP. Nie udzielili jednak klarownej odpowiedzi.

Karim Benzema: Chciałem tylko pomóc

Seksafera wybuchła w 2015 roku. Mathieu Valbuena, wówczas piłkarz reprezentacji Francji, stał się ofiarą szantażu, gdy okazało się, że nagranie o treści erotycznej z jego udziałem trafiło w niepowołane ręce. Jednym z agresorów miał być Benzema.         

- Nie muszę nikogo za nic przepraszać. Nie czuję się winny. Chciałem tylko w tej sprawie pomóc koledze - tłumaczył snajper Realu Madryt podczas śledztwa, które toczyło się w latach 2015-20. 

Przez sześć lat Benzema nie był powoływany do kadry "Tricolores". Wrócił na finały Euro 2020. Pytanie - na jak długo? 

UKi

Primera Division - wyniki, tabela, strzelcy, terminarz 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje