Reklama

Reklama

  • 1 .Granada CF (6 pkt.)
  • 2 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (4 pkt.)
  • 4 .Celta Vigo (4 pkt.)
  • 5 .Valencia CF (3 pkt.)
  • 6 .CA Osasuna (3 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (3 pkt.)
  • 8 .Cádiz CF (3 pkt.)

Hiszpańskie media winią Messiego i obrońców za porażkę Barcelony z Realem

Obrona i Lionel Messi ponoszą największą winę za porażkę Barcelony z Realem Madryt w klasyku Primera Division - tak twierdzą hiszpańskie media.

Decydujący - ich zdaniem - dla przebiegu klasyku był wyrównujący gol Cristiano Ronaldo z rzutu karnego.

Reklama

Według komentatorów dziennika "Sport", pierwsza w tym sezonie porażka "Dumy Katalonii" była rezultatem poważnych błędów linii obrony, a ostatnie pół godziny meczu gazeta określa mianem "agonii" tego zespołu.

Dziennikarze katalońskiej gazety uważają, że przebieg meczu nie wskazywał jednoznacznie, iż to gospodarze byli lepszą ekipą. Oceniają jednak, że momentem decydującym było absurdalne - jak to określili - zagranie ręką Gerarda Pique w polu karnym i "jedenastka", którą na wyrównującą bramkę zamienił Cristiano Ronaldo.

Przypominają o dobrej postawie innego Portugalczyka - Pepe, który zdobył drugiego gola dla Realu. Jego sobotni występ w defensywie "Królewskich" został wysoko oceniony przez wszystkie hiszpańskie media.

Z kolei komentatorzy radia "Cadena Ser" zaznaczyli, że decydująca była cała druga połowa, podczas której podopieczni Luisa Enrique zagrali mocno zdekoncentrowani.

"W drugiej części Barcelona przestała być sobą. W jej szeregach panował chaos i mnożyły się błędy, które skrzętnie wykorzystywali gracze Realu. Zamiast realnego 2-0 jeszcze przed przerwą, mieliśmy serię pomyłek gości, co w drugiej połowie zaowocowało utratą kolejnych dwóch goli i porażką" - odnotowali dziennikarze rozgłośni.

Hiszpańskie media wskazują, że ekipa Carlo Ancelottiego przewyższyła rywali skuteczną grą w defensywie oraz wyprowadzaniem kontrataków. Zgodnie przyznają, że najpiękniejszym golem sobotniego klasyku była bramka zdobyta przez Francuza Karima Benzemę.

"Ostatni gol i poprzedzająca go akcja pokazały zacięcie, z jakim walczyli gospodarze. Rewelacyjne przejęcie piłki przez Isco i zainicjowanie podania między Jamesem Rodriguezem i Benzemą, który sfinalizował akcję pięknym strzałem było prawdziwym dziełem sztuki" - napisał dziennik "As". Niedzielne wydanie gazety otwiera relacja z meczu zatytułowana "Tak, tak, tak wygrywa Madryt!".

Tymczasem "Marca" za jednego z winowajców sobotniej porażki Barcelony uważa Messiego. Dziennik twierdzi, że kibice tej drużyny mogą czuć się zawiedzeni postawą Argentyńczyka.

"Leo był niemal całkowicie nieobecny podczas klasyku. Nie zdobył gola, nie asystował, stracił 12 piłek. W sobotę nie pozostawił żadnego śladu po swoim świetnym początku sezonu czy hat-tricku z ubiegłego roku" - oceniła gazeta. Dziennik zatytułował relację z wygranej Realu: "Lepsi pod każdym względem".

Media przypomniały, że jednym z głównych wydarzeń 229. w historii "el Clasico" był pierwszy mecz Luisa Suareza w barwach katalońskiej ekipy po zakończeniu kary dyskwalifikacji za ugryzienie Włocha Giorgio Chielliniego podczas mundialu.

"W klasyku Urugwajczyk walczył i ponownie +gryzł+, czyli walczył w dobrym tego słowa znaczeniu. Jego debiut w barwach "Barcy" należy uznać za udany" - ocenił "Sport".

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje