Reklama

Reklama

Griezmann czekał na Arsenal, ale się nie doczekał

Napastnik Atletico Madryt Antoine Griezmann zdradził, że w 2013 roku bardzo długo czekał na ofertę ze strony Arsenalu, ale nie mógł dłużej. Francuz wykluczył przejście na Emirates Stadium w przyszłości.

Wówczas Antoine Griezmann reprezentował barwy Realu Sociedad i był obiecującym graczem ofensywnym. Cztery lata temu podczas letniego okienka transferowego jego zakup rozważał menedżer Arsenalu Arsene Wenger. W autobiografii "Behind The Smile" francuski napastnik opisuje, jak jego agent Eric Olhats kontaktował się ze scoutem Kanonierów Gillesem Grimandim, a przenosiny do północnego Londynu wchodziły w grę.

Jednak przedłużające się wyczekiwanie skłoniło Griezmanna do wydania dyspozycji agentowi, by zerwał rozmowy z Arsenalem. "Czekałem, czekałem i nic się nie działo. Następnie Eric zadzwonił do Grimandiego, który powiedział, że menedżer wciąż się mną interesuje, a ja mam czekać" - czytamy w autobiografii strzelca 16 goli dla Atletico w obecnym sezonie.

Reklama

"Ostatecznie na kilka godzin przed zamknięciem okna, daliśmy znać Arsenalowi, że transferu nie będzie. Nie lubię czekać bez końca, gdy nic się nie dzieje. Gdy Eric później powiedział mi, że londyński klub wciąż jest zainteresowany, odpowiedziałem, żeby zapomniał po tym, co zrobili wcześniej" - dowiadujemy się.

Latem 2013 r. Arsenal sprowadził Mesuta Oezlia, Yayę Sanogo oraz Mathieu Flaminiego.

Natomiast po dobrych występach w klubie z Kraju Basków Griezmann przeniósł się do stolicy. "Rojiblancos" wydali 24 mln funtów, by w 2014 r. uzyskać podpis Francuza. W sezonie 2015/16 26-letni obecnie zawodnik został wybrany najlepszym piłkarzem LaLiga.

Primera Division: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL