Reklama

Reklama

  • 1 .Granada CF (6 pkt.)
  • 2 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (4 pkt.)
  • 4 .Celta Vigo (4 pkt.)
  • 5 .Valencia CF (3 pkt.)
  • 6 .CA Osasuna (3 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (3 pkt.)
  • 8 .Cádiz CF (3 pkt.)

Gareth Bale zachwycił hiszpańskie media

Gareth Bale zaczyna grać jak na najdroższego piłkarza świata przystało. W sobotę zdobył trzy gole dla Realu Madryt w meczu ligowym z Realem Valladolid (4-0). Trener Carlo Ancelotti uważa, że adaptacja Walijczyka dobiegła końca i teraz jego gwiazda rozbłyśnie.

Kibice i piłkarze "Królewskich" mogli się obawiać potyczki z Valladolid, gdyż rzadko się zdarza, by nie mogli liczyć na Cristiano Ronaldo. Spotkanie na Santiago Bernabeu z powodu kontuzji oglądał jednak z trybun. Dzięki Bale'owi - jak napisał nieprzychylny zazwyczaj Portugalczykowi kataloński dziennik "Sport" - nikt nie zauważył jego nieobecności.

Reklama

"Popis Bale'a. Zwycięstwo Realu niezagrożone" - spuentował "Sport".

Z kolei gazeta "El Mundo Deportivo" w internetowym wydaniu zauważyła, że Bale w pełni formy zmienia oblicze zespołu z Madrytu, który dzięki niemu gra jeszcze szybciej i bardziej nieszablonowo.

"Marca" zwróciła natomiast uwagę, że hat-trick Walijczyka, za którego latem Real zapłacił ponad 90 mln euro, można uznać za wzorcowy.

"Głowa, prawa i lewa noga. Hat-trick doskonały. I to żaden Ronaldo, lecz Gareth Bale" - napisała gazeta.

"As" podkreślił, że Bale godnie zastąpił Ronaldo nie tylko w roli egzekutora, ale i napędzał ataki gospodarzy.

Poprzednio trzy gole w meczu zdobył przed rokiem, jeszcze w barwach Tottenhamu Hotspur.

"Z wielu względów to był wyjątkowy wieczór, wyjątkowy moment. Pierwszy hat-trick na Santiago Bernabeu to coś wspaniałego. Lubię zdobywać bramki, ale także podawać kolegom. To też sprawia mi wielką frajdę, jak przy trafieniu Karima Benzemy. To część mojej pracy jako skrzydłowego" - zaznaczył Bale w wypowiedzi dla klubowej telewizji Realu.

Oficjalna strona internetowa klubu wyliczyła, że w La Liga trafia do siatki co 90 minut, więc jego średnia wzrosła do gola w meczu. A ma być jeszcze lepiej.

"Jego adaptacja w drużynie, w Madrycie, w Hiszpanii dobiegła końca. Nabrał pewności siebie, czuje się coraz swobodniej i to widać na boisku. Będzie grał coraz lepiej" - zauważył szkoleniowiec wicemistrza kraju Carlo Ancelotti.

Podobnie uważa dyrektor sportowy "Królewskich", a w przeszłości świetny napastnik Emilio Butragueno: "W każdym kolejnym spotkaniu wnosi więcej do gry. Jego możliwości są olbrzymie. Z meczu na mecz będzie wyglądał lepiej i będziemy mieć z niego coraz więcej pożytku".

Pytany, czy Ronaldo jest potrzebny Realowi, który w dwóch występach bez niego zdobył osiem bramek (4-1 z Galatasaray Stambuł w LM i 4-0 z Valladolid), odparł z uśmiechem: "Radzimy sobie jakoś, ale niech wraca jak najszybciej".

Sobotni hat-trick Bale'a był dopiero drugim w wykonaniu piłkarza z Wysp Brytyjskich w hiszpańskiej ekstraklasie. Pierwszego w 1987 roku, w barwach Barcelony, zaliczył Gary Lineker.

Real zajmuje obecnie trzecie miejsce w tabeli z dorobkiem 37 pkt. Trzy więcej ma inna stołeczna drużyna - Atletico oraz Barcelona, która jednak dopiero w niedzielę wieczorem zagra spotkanie 15. Kolejki. Na wyjeździe zmierzy się z Athletic Bilbao.

Dowiedz się więcej na temat: Gareth Bale

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje