Reklama

Reklama

  • 1 .Athletic Bilbao (0 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (0 pkt.)
  • 3 .CA Osasuna (0 pkt.)
  • 4 .Cádiz CF (0 pkt.)
  • 5 .Deportivo Alavés (0 pkt.)
  • 6 .Elche CF (0 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (0 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (0 pkt.)

Gabi przyznał się do udziału w ustawionym meczu Primera Division

Skandal korupcyjny w hiszpańskiej piłce zatacza coraz szersze kręgi. W czwartek kapitan Atletico Madryt Gabi przyznał się w prokuraturze, że w 2011 roku grał w ustawionym meczu Primera Division.

Gabi reprezentował wówczas barwy Realu Saragossa, który w ostatniej kolejce sezonu grał z Levante UD.

Real potrzebował zwycięstwa i wygrał 2-1, a obie bramki dla Saragossy w tamtym spotkaniu zdobył właśnie Gabi.

Saragossa utrzymała się w lidze, a mecz miał kosztować milion euro.

Jak donosi dziennik "El Mundo Deportivo", w czwartek Gabi zjawił się w prokuraturze, gdzie złożył zeznania i przyznał, że mecz był ustawiony.

Dziennik cytuje krótkie stwierdzenie zawodnika. - Zrobiłem to, o co klub mnie poprosił.

Reklama

Według gazety piłkarz ma zamiar całą winę zrzucić na klub, w którym wówczas grał. Zwłaszcza, że po tamtym sezonie przeniósł się do Atletico, więc rzekomo nie odniósł żadnych korzyści na ustawieniu spotkania.

Oczywiście podejrzanych w tej sprawie jest więcej. Wciąż nie wiadomo, kto i jaką karę poniesie.

W Hiszpanii za korupcję w piłce grozi piłkarzom do czterech lat więzienia oraz do sześciu lat dyskwalifikacji.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje