Reklama

Reklama

  • 1 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 2 .Real Sociedad San Sebastián (16 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (14 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (14 pkt.)
  • 5 .Rayo Vallecano (13 pkt.)
  • 6 .FC Barcelona (12 pkt.)
  • 7 .Real Betis Balompié (12 pkt.)
  • 8 .Valencia Club de Futbol (11 pkt.)

Florentino Perez wydał na transfery miliard euro

Real Madryt podczas jedenastu lat prezesury Florentino Pereza (2000-2006 i od 2009 r.) wydał ponad 1 mld euro na zakup zawodników. Najwięcej hiszpański biznesmen przeznaczył na piłkarzy z Półwyspu Iberyjskiego i Ameryki Południowej.

Od 2000 r., kiedy to Perez przejął władzę w klubie, kierownictwo Realu postawiło sobie za cel sprowadzanie na Santiago Bernabeu znanych graczy, którzy mieli pomóc w sięgnięciu po kolejne triumfy, głównie w europejskich pucharach. Tymczasem gigantyczne nakłady na piłkarzy nie przełożyły się na sukcesy w rozgrywkach Ligi Mistrzów. Po wygraniu jej w 2002 r. Real czekał na ponowne zwycięstwo w finale dwanaście lat.

Za prezesury Pereza do Madrytu sprowadzono łącznie 43 graczy, z których większość pochodziła z rodzimej Hiszpanii, Portugalii oraz krajów Ameryki Południowej. Już w czasie swojej pierwszej kadencji na Santiago Bernabeu trafiło czterech światowej klasy graczy: Luis Figo, Zinedine Zidane, David Beckham oraz Michael Owen.

Reklama

Do dzisiaj Florentino Perez kontynuuje politykę wydatków na piłkarskie gwiazdy dużego formatu. Tylko w lipcu br. Real wydał łącznie 105 mln euro na zakup dwóch pomocników: Jamesa Rodrigueza i Toniego Kroosa. Kolumbijczyk sprowadzony z AS Monaco kosztował "Królewskich" 80 mln euro, zaś Niemiec z Bayernu Monachium - 25 mln.

Z szacunków hiszpańskich mediów wynika, że kwota transferowych zakupów Realu podczas 11-letnich rządów Pereza przewyższa już wartość całego AC Milan, który z siedmioma trofeami Ligi Mistrzów i Pucharu Mistrzów plasuje się na pozycji wicelidera, za "Królewskimi". Madrycki klub ma ich już łącznie dziesięć.

"Wartość transferów dokonanych przez Pereza to ponad czterokrotnie więcej w porównaniu z wszystkimi wydatkami na zawodników, jakie w całej swojej historii przeprowadzał Ajax Amsterdam, trzykrotny zdobywca najwyższego klubowego trofeum w Europie. Tylko trzy nabytki Realu - Cristiano Ronaldo, Gareth Bale i James Rodriguez - kosztowały łącznie ponad 280 mln euro" - odnotowała madrycka "Marca".

Tymczasem lizboński tygodnik "Expresso" wskazuje, że brak wyników Realu w porównaniu z gigantycznymi nakładami Królewskich na transfery został zrekompensowany przez skuteczną politykę finansową włodarzy klubu.

"Perez i jego ekipa udowodnili, że drużyna nie musi wszystkiego wygrywać, aby klub na siebie zarabiał. Z praw do transmisji telewizyjnych Real otrzymał 188,3 mln euro, a ze sprzedaży w tzw. dni meczowe 119 mln euro. Kolejne zyski przyszły wraz z ograniczeniem do 60 tys. miejsc na trybunach i przekazaniem pozostałych 20 tys. biletów okazjonalnym gościom o większej sile nabywczej" - wskazał "Expresso".

Gazeta przypomniała, że o ile wpływy Realu w sezonie 2000/01 wynosiły 165,48 mln euro, to w sezonie 2012/13 sięgnęły już niemal 519 mln.

Ekipa Florentino Pereza przeprowadziła w ostatnichn latach dwa najdroższe transfery na świecie. Za sprowadzenie Cristiano Ronaldo "Królewscy" zapłacili Manchesterowi United w 2009 r. kwotę 94 mln euro. Z kolei we wrześniu ub.r. za Garetha Bale'a madrycki klub wyłożył londyńskiemu Tottenhamowi 110 mln euro.

Do czasu rozpoczęcia nowego sezonu w Primera Division władze Realu zainwestują kolejne środki na zakup dodatkowych zawodników. Najbliższym nabytkiem "Królewskich" będzie prawdopodobnie kostarykański bramkarz Keylor Navas z Levante UD, którego aktualna wartość rynkowa przekracza 7 mln euro.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje