Reklama

Reklama

  • 1 .Granada CF (6 pkt.)
  • 2 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (4 pkt.)
  • 4 .Celta Vigo (4 pkt.)
  • 5 .Valencia CF (3 pkt.)
  • 6 .CA Osasuna (3 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (3 pkt.)
  • 8 .Cádiz CF (3 pkt.)

FC Barcelona - Sevilla FC 3-2

Piłkarze Barcelony odnieśli czwarte zwycięstwo z rzędu w obecnym sezonie Primera Division. W meczu 4. kolejki "Duma Katalonii" wygrała na Camp Nou z Sevillą 3-2 (1-0).

Podopieczni Gerardo Martino ruszyli do ataku od pierwszej minuty. Po kwadransie gry jednak szkoleniowiec Barcelony zmuszony był dokonać korekty w składzie. Kontuzjowany Jordi Alba nie mógł kontynuować gry. Jego miejsce na boisku zajął Adriano. Okazało się, że ta zmiana wyszła gospodarzom na dobre. W 36. minucie to właśnie Adriano posłał dokładne dośrodkowanie w pole karne, a Dani Alves strzałem głową pokonał Beto.

Bardzo dobre spotkanie rozgrywał Neymar. Brazylijczyk był aktywny, mocno uprzykrzał życie obrońcom Sevilli i starał się wypracowywać sytuacje strzeleckie partnerom z drużyny. Jego koledzy nie potrafili jednak tego spożytkować. Beto do przerwy tylko raz wyciągał piłkę z siatki.

W drugiej części spotkania nadal stroną przeważającą byli gospodarze, ale brakowało im skuteczności. W 64. minucie Juan Torres Cala strzałem głową pokonał Victora Valdesa. Sędzia Muniz Fernandez gola jednak nie uznał dopatrując się faulu obrońcy Sevilli na Danim Alvesu. Decyzja arbitra mocno kontrowersyjna.

Kwadrans przed końcem spotkania Neymar idealnie zagrał z lewej strony pola karnego do Lionela Messiego, który z kilku metrów wpakował piłkę pod poprzeczkę.

Pięć minut później goście strzelili kontaktowego gola po szybkiej kontrze. Victor Machin ograł Javiera Mascherano oraz Sergio Busquetsa i wyłożył piłkę Ivanowi Rakiticiowi. Chorwat okazji nie zmarnował.

Sevilla ruszyła do bardziej zdecydowanych ataków, żeby doprowadzić do remisu, ale narażała się przez to na kontrataki Barcelony.

W końcówce spotkania Adriano omal nie trafił do własnej bramki po mocnym wstrzeleniu piłki przez Marko Marina. Chwilę później goście dopięli swego. Rakitić posłał piłkę w pole karne z rzutu rożnego. Pozostawiony bez opieki Coke zmusił do kapitulacji Valdesa.

Barcelona rzuciła się jeszcze do ataku i w doliczonym czasie gry strzeliła zwycięskiego gola. Messi przedarł się w pole karne i sprzed końcowej linii zagrał przed bramkę. Jeden z obrońców Sevilli próbował wybić piłkę, ale ta trafiła pod nogi Alexisa Sancheza, który z kilku metrów nie miał prawa spudłować.

Reklama

FC Barcelona - Sevilla FC 3-2



Bramki: 1-0 Dani Alves (36.), 2-0 Messi (75.), 2-1 Rakitić (80.), 2-2 Coke (90.), 3-2 Alexis Sanchez (90.)

Zobacz raport meczowy

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje