Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (24 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (23 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (20 pkt.)
  • 4 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 5 .Sevilla FC (16 pkt.)
  • 6 .Cádiz CF (15 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (14 pkt.)
  • 8 .Granada CF (14 pkt.)

FC Barcelona - Real Madryt. Takiego klasyku jeszcze nie było

Puste trybuny, problemy finansowe hiszpańskich klubów i brak wielkich transferów do Realu czy Barcelony - te elementy czynią dzisiejsze El Clasico zupełnie innym, niż poprzednie klasyki ligi hiszpańskiej. Oba kluby mają ostatnio swoje małe kryzysy, jednak starcia pomiędzy nimi zawsze przynoszą emocje. Czy dziś będzie tak samo? El Clasico rozpocznie się o godzinie 16, transmisja w Eleven Sports 1.

Jeszcze nigdy w historii starć pomiędzy FC Barcelona a Realem Madryt nie było sytuacji, w której spotkania te byłby rozegrane bez udziału publiczności. Obecność fanów na meczu zawsze podkreślała nie tylko wagę wydarzenia, ale również różnice dzielące stołeczny Madryt i Katalonię.

Reklama

Brak kibiców nie jest jednak jedynym elementem, przez który legendarne spotkanie będzie zupełnie inne. Hiszpania - podobnie jak znaczna część Europy - coraz mocniej dotknięta jest przez epidemię koronawirusa i w mediach temat ten zajmuje priorytetowe miejsce, spychając kwestię El Clasico na dalszy plan. 

Również kondycja finansowa i sportowa obu ekip gwałtownie zmieniła się na przestrzeni ostatnich lat i nie dość, że w meczu nie możemy zobaczyć starcia Cristiano Ronaldo i Lionela Messiego - to w obu ekipach oprócz Argentyńczyka nie ma żadnego innego piłkarza, który znalazł się w pierwszej dziesiątce ubiegłorocznej edycji nagrody "Złotej Piłki". 

Real i Barcelona nie były skłonne podczas ostatniego okienka transferowego sprowadzać wielskich nazwisk. W kontekście "Królewskich" mówiło się o Kylianie Mbappe, natomiast "Duma Katalonii" miała nadzieję pozyskać Lautaro Martineza. 

Operacje nie doszły do skutku i wpisują się one w obraz ogólnego kryzysu ekonomicznego hiszpańskich klubów, w związku z pandemią. Jak wyliczył "CIES Football Observatory" drużyny Primera Division wydały bowiem na transfery jedynie 348 milionów euro. Dla porównania kluby Serie A - 667 milionów euro, a rekordziści pod tym względem z Premier League - 1,5 miliarda euro.

Dysproporcja pomiędzy ligą angielską a hiszpańską jest zatem bardzo duża, a La Liga musi również jeszcze mieć na uwadze powolny proces odbudowy się Serie A, która przyciąga coraz więcej topowych zawodników. 

Jeżeli ktoś miałby ponownie dźwignąć futbol na Półwyspie Iberyjskim do góry, to niewątpliwie będą to Real i Barcelona. Z tego właśnie względu dzisiejszy klasyk - choć zupełnie inny - nadal ma dużą wartość, nie tylko w sferze symbolicznej. 

Mecz FC Barcelona - Real Madryt rozpocznie się o godz. 16.

Studio przedmeczowe już od g. 13:15. Wystąpią w nim m.in.: Mateusz Majak, Maciej Kruk, Łukasz Wiśniowski, Piotr Urban, Marcin Gazda. W studiu zostaną wyemitowane rozmowy m.in. z Fernando Morientesem, Berndem Schusterem, Grzegorzem Krychowiakiem.

Transmisja w Eleven Sports1, komentarz: Mateusz Święcicki i Sebastian Chabiniak.

Primera Division - wyniki, tabela, strzelcy

PA

Dowiedz się więcej na temat: El Clasico | FC Barcelona | Real Madryt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL