Reklama

Reklama

FC Barcelona - Real Madryt. Messi nie strzela w Klasykach, odkąd Ronaldo przeniósł się do Juventusu

Odkąd Cristiano Ronaldo przeniósł się do Juventusu, starcia FC Barcelona z Realem Madryt nie są już takie same. Przekonał się o tym przede wszystkim sam Lionel Messi, który po odejściu swojego odwiecznego rywala zdaje się nie być sobą i walczy o przerwanie fatalnej passy w starciach z "Królewskimi". Najbliższe El Clasico już w sobotę 24 października o godz. 16. Transmisja w Eleven Sports 1.

W czwartek świat obiegła wiadomość, że Ronaldo wciąż nie wygrał walki z koronawirusem. Pozytywny wynik, jaki otrzymał podczas badań, oznacza, że Portugalczyka zabraknie na murawie podczas starcia Juventusu z Barceloną w Lidze Mistrzów.

To cios dla całej rzeszy futbolowych fanów, którzy ostrzyli sobie zęby na starcie dwóch tytanów, od ponad dekady niemal rokrocznie toczących bój o tron przeznaczony dla najlepszego piłkarza na świecie.

Rywalizacja tej genialnej dwójki generowała największe emocje po transferze CR7 do Realu Madryt, gdy obaj mogli stawiać sobie czoła w słynnych klasykach, rozgrzewających do czerwoności kibiców nie tylko w Hiszpanii, ale i na całym świecie.

W ten sposób Messi i Ronaldo zdawali nakręcać się nawzajem, bijąc kolejne rekordy. Żyć bez siebie nie mogą - chciałoby się powiedzieć. Stwierdzenie to rzeczywiście jest bliskie prawdy, zwłaszcza w kontekście asa "Dumy Katalonii".

Reklama

Liczby mówią same za siebie - odkąd Cristiano Ronaldo przeniósł się do Juventusu w 2018 roku, Messi - mimo pięciu prób - nie zdobył ani jednej bramki w El Clasico. Ba, nie był nawet w stanie zanotować asysty.

Jest to o tyle niespotykane, że w 38 wcześniejszych meczach z Realem Argentyńczyk strzelił 26 goli, dokładając do tego 14 ostatnich podań. Statystycznie zdobywał więc niemal dokładnie jeden punkt w klasyfikacji kanadyjskiej w każdym spotkaniu. 

W jednym z ostatnich wywiadów Messi przyznał, że wyzbył się już towarzyszącej mu niegdyś obsesji na punkcie strzelania goli. Teraz chce po prostu dawać z siebie wszystko dla drużyny.

Dla kibiców "Barcy" te słowa mogą jednak nie być wystarczające. Oni chcą, by król El Clasico ponownie założył koronę na głowę i skarcił odwiecznego rywala. Czy genialny Argentyńczyk zdoła przełamać swą złą passę? Odpowiedź poznamy w sobotę 24 października, o godz. 16. na antenie Eleven Sports 1.

TB

Mecz FC Barcelona - Real Madryt w sobotę o godz. 16,

Transmisja w Eleven Sports1, komentarz: Mateusz Święcicki i Sebastian Chabiniak.

Studio przedmeczowe rozpocznie się już o g. 13:15. Wystąpią w nim m.in.: Mateusz Majak, Maciej Kruk, Łukasz Wiśniowski, Piotr Urban, Marcin Gazda. W studiu zostaną wyemitowane rozmowy m.in. z Fernando Morientesem, Berndem Schusterem, Grzegorzem Krychowiakiem.



Primera Division - wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL