Reklama

Reklama

FC Barcelona - Real Madryt 5-1. Media: Zapadła klamka w sprawie trenera Julena Lopeteguiego

Po sensacyjnej porażce na Camp Nou z Barceloną 1-5 piłkarze Realu Madryt zmierzyli się w z trudnymi pytaniami dziennikarzy, którzy dociekali o nastroje w ekipie "Królewskich". Tymczasem hiszpańskie media już rozstrzygają, że jeszcze w poniedziałek Julen Lopetegui pożegna się z posadą trenera stołecznego zespołu.

Chyba tylko najwięksi pesymiści, sympatyzujący z Realem, byli w stanie dopuścić myśl, że 238. "El Clasico" w historii zakończy się takim blamażem. Żeby była jasność, "Królewscy" nie byli tylko statystami, bo po słabej pierwszej połowie, po zmianie stron początkowo narzucili własne warunki i zepchnęli "Blaugranę" do obrony, ale przy wielu stworzonych sytuacjach razili nieskutecznością.

Efekt był taki, że zespół Ernesta Valverdego w końcu wrzucił trzeci bieg, a tuż przed zakończeniem spotkania hasał na "piątce" i miał szanse, by jeszcze bardziej rozbić odwiecznego rywala.

Reklama

Gwiazdy Realu miały świadomość, że katastrofalny rezultat nie wziął się z przypadku. - Przez 90 minut tylko przez chwilę graliśmy dobrze. W drugiej połowie mieliśmy swoje okazje i mogliśmy wyrównać, ale to, co się stało, jest odzwierciedlenie sezonu w naszym wykonaniu, który jest katastrofą. Wszyscy gramy bardzo źle i trzeba się z tym zmierzyć - otwarcie wypalił defensywny pomocnik Casemiro.

Zdaniem hiszpańskich mediów już nic nie uratuje trenera Lopeteguiego, którego posada od pewnego czasu wisiała na włosku. Blamaż w jednym z najsłynniejszych klasyków na świecie miał przesądzić sprawę, że już w poniedziałek były selekcjoner reprezentacji Hiszpanii opuści drużynę trzykrotnych z rzędu triumfatorów Ligi Mistrzów.

Jak poinformował Josep Pedrerol z LaSexty, formalności na stać się zadość w poniedziałek, gdy zarząd, na czele z prezydentem klubu Florentino Perezem, podejmie decyzję odnośnie pożegnania szkoleniowca.

Wciąż najczęściej pada nazwisko Antonia Contego, trenera Chelsea Londyn, a do czasu związania się z włoskim fachowcem, obowiązki tymczasowego szkoleniowca klub mógłby powierzyć Santiago Solariemu, obecnemu trenerowi drugiego zespołu Realu.

Swoje trzy grosze na temat trenera z twardą ręką, który mógłby zapanować nad piłkarzami z wielkim ego w szatni Realu, dorzucił kapitan zespołu Sergio Ramos. - Zawsze twierdziłem, że szacunek się zdobywa, a nie się go narzuca. Nie komentujemy żadnych nazwisk, ale wszyscy wiedzą, co i z kim wygrywaliśmy, więc nie muszę nikogo wymieniać. Uważam, że na końcu u szkoleniowca czasem ważniejsze od umiejętności trenerskich jest zarządzanie szatnią - powiedział jeden z liderów Realu.

Art

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy