Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (20 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (17 pkt.)
  • 4 .Atletico Madryt (17 pkt.)
  • 5 .CA Osasuna (17 pkt.)
  • 6 .Rayo Vallecano (16 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (15 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (13 pkt.)

FC Barcelona o krok od tytułu mistrza Hiszpanii

Już dzisiaj wieczorem FC Barcelona może świętować tytuł mistrza Hiszpanii. O godzinie 19 rozpoczną się wszystkie mecze przedostatniej kolejki Primera Division. W hicie tej serii spotkań "Duma Katalonii" zagra na wyjeździe z Atletico Madryt.

Na dwie kolejki przed końcem Barcelona ma cztery punkty przewagi nad Realem Madryt.

To znakomity moment w historii Barcelony, która jest o trzy zwycięstwa od potrójnej korony. Wygrana z Atletico w tej lub z Deportivo La Coruna w ostatniej kolejce zapewni jej triumf w lidze. Ponadto "Duma Katalonii" 30 maja zmierzy się z Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla, a tydzień później zagra z Juventusem Turyn o trofeum Ligi Mistrzów.

- Tylko 90 minut w Berlinie dzieli nas od piątego tytułu w Europie. W trzech różnych rozgrywkach jesteśmy o jedno zwycięstwo od końcowego sukcesu. Oczywiście, że nas to cieszy - powiedział dziennikarzom szkoleniowiec Luis Enrique po zakończeniu wtorkowego meczu z Bayernem Monachium w półfinale LM.

Reklama

Katalończycy zgromadzili 90 punktów, a wicelider Real ma 86. Barcelona ma gorszy bilans bezpośrednich spotkań.

- Będziemy walczyć, dopóki istnieją choćby matematyczne szanse na mistrzostwo. Tylko tyle możemy zrobić - zapowiedział piłkarz Realu Walijczyk Gareth Bale.

Jednak najbliższy rywal lidera również ma o co grać. Obecnie jest w ekstraklasie trzeci, a ta pozycja gwarantuje miejsce w fazie grupowej kolejnej edycji Champions League. Na mistrzów kraju naciska Valencia, która traci do nich cztery punkty.

- Nie interesuje nas to, że rywale mogą zostać mistrzami na naszym stadionie. A jeśli nawet tak się zdarzy - taki jest futbol. W poprzednim sezonie to Atletico zapewniło sobie tytuł na Camp Nou. My walczymy o zwycięstwo, które przypieczętuje nasze miejsce na podium - zaznaczył napastnik gospodarzy Fernando Torres.

"Królewscy" przystąpią do swojego meczu tej kolejki w zupełnie innym nastroju niż lider La Liga, ponieważ w dwumeczu półfinałowym Champions League ulegli Juventusowi Turyn i stracili szansę obronienia trofeum.

- Daliśmy z siebie wszystko, co tylko mieliśmy. Walczyliśmy, graliśmy dobrze, mieliśmy wiele okazji i nie ma powodów do krytyki piłkarzy. Smutno nam z powodu tego rezultatu, ale trzeba teraz skupić się pozostałych dwóch meczach w tym sezonie - powiedział na środowej konferencji prasowej trener Realu Carlo Ancelotti.

Jedną z bramek w meczu ze "Starą Damą" zdobył Portugalczyk Cristiano Ronaldo. Było to jego 308 trafienie w koszulce Realu. W klasyfikacji wszech czasów zrównał się na drugim miejscu z Alfredo Di Stefano i brakuje mu tylko 15 trafień do prowadzącego w zestawieniu Raula Gonzaleza.

Sevilla, której piłkarzem jest Grzegorz Krychowiak, wciąż ma nadzieję na zajęcie czwartego miejsca w lidze. Traci obecnie trzy punkty do Valencii. Jej rywalem w przedostatniej kolejce będzie Almeria. Jeśli nawet nie uda się Andaluzyjczykom zapewnić sobie miejsca w Lidze Mistrzów, mogą to zrobić zwyciężając w finale Ligi Europejskiej 27 maja w Warszawie.

Z kolei Elche z bramkarzem Przemysławem Tytoniem podejmie Athletic Bilbao.

Wszystkie spotkania przedostatniej kolejki rozpoczną się w niedzielę o 19. Jeszcze niedawno rozegranie dwóch ostatnich kolejek oraz finału Pucharu Króla 30 maja stało pod znakiem zapytania ze względu na zapowiadany strajk piłkarzy oraz zawieszenie rozgrywek przez krajową federację (RFEF) od 16 maja. W czwartek hiszpański sąd zdecydował jednak o tymczasowym zniesieniu tych decyzji i rozgrywki mają być dokończone zgodnie z planem.

Primera Division: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje