Reklama

Reklama

FC Barcelona - Betis 4-2

FC Barcelona dwukrotnie przegrywała z Betisem Sewilla, ale odrabiała straty. A gdy na boisku pojawił się Lionel Messi i w odstępie 9 minut strzelił kolejne dwa gole dla Katalończyków, wygrali oni na Camp Nou 4-2 w meczu 34. kolejki Primera Division.

Primera Division - zobacz wyniki, strzelców, składy, terminarz i tabelę

Trener Tito Vilanova posadził na ławce rezerwowych Lionela Messiego, a w ataku Barcy obok Alexisa Sancheza i Davida Villi pojawił się Cristian Tello.

Zadaniem Barcelony na niedzielny wieczór było pokazanie swoim fanom, że piłkarze zapomnieli już o klęsce w półfinałowym dwumeczu Ligi Mistrzów z Bayernem. "Duma Katalonii" miała pokonać Betis przypominając kibicom, że całkowicie zdominowała rozgrywki ligowe w obecnym sezonie.

Reklama

Jednak goście zaczęli bez respektu i już po kilkudziesięciu sekundach objęli prowadzenie! Dorlan Pabon wpadł w pole karne i celnie strzelił w długi róg.

Gospodarze próbowali odrobić stratę i szybko dopięli swego. Sanchez wykorzystał miękką wrzutkę Andresa Iniesty, uprzedził Martineza i z czterech metrów nie dał szans bramkarzowi.

Kolejnych idealnych okazji dla Katalończyków nie wykorzystał Villa. Najpierw w 23. minucie zmarnował "setkę" strzelając ponad bramką z 7 metrów, a w 30. minucie w jeszcze lepszej sytuacji dał się zatrzymać bramkarzowi.

W 41. minucie Cristian Tello huknął w poprzeczkę, a piłka odbiła się od ziemi w okolicy linii bramkowej i wyleciała w pole. Gol dla Barcelony wisiał w powietrzu, a tymczasem po chwili Betis po raz drugi objął prowadzenie. Goście rozegrali akcję w lewym sektorze boiska, piłka trafiła do Rubena Pereza, który fantastycznie wypalił z ponad 30 metrów w "okienko". Cudowny gol!

W 56. minucie obrona Betisu znów ułatwiła zadanie rywalom. Zostawiony bez krycia Villa wykorzystał dośrodkowanie Daniego Alvesa i wyrównał. Po chwili dreptał w kierunku czekającego już przy linii bocznej Messiego. Argentyńczyk zmienił Villę i już cztery minuty później idealnie przymierzył z wolnego dając Barcelonie pierwsze prowadzenie.

W 69. minucie Messi był bliski zdobycia swojego drugiego gola, ale piłka po strzale z wolnego trafiła w spojenie słupka z poprzeczką. Po chwili zakotłowało się pod bramką Katalończyków, ale odpowiedź Barcy okazała się zabójcza. Na 4-2 podwyższył Messi z bliska dopełniając formalności po podaniu Sancheza.

Argentyński gwiazdor Barcy miał okazję skompletować hat-tricka, ale w doliczonym czasie przegrał pojedynek z bramkarzem.

W zespole z Sewilli zabrakło kontuzjowanego Damiena Perquisa, reprezentanta Polski.

Mirosław Ząbkiewicz

FC Barcelona - Betis 4-2 (1-2)

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL