Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (47 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (40 pkt.)
  • 3 .FC Barcelona (37 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (36 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (34 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (31 pkt.)
  • 7 .Granada CF (28 pkt.)
  • 8 .Real Betis Balompié (27 pkt.)

FC Barcelona - Atletico Madryt 1-1 w półfinale Pucharu Króla

Trzy czerwone kartki, przestrzelony rzut karny i dwa gole zobaczyli kibice Barcelony w boju z Atletico Madryt o finał Pucharu Króla. Po remisie 1-1, a dzięki zaliczce z pierwszego meczu (2-1), awansowała "Duma Katalonii".

Puchar Króla - sprawdź wyniki, terminarz

Reklama

Od początku spotkanie stało na wysokim poziomie. W znakomitej okazji w 6. minucie był Yannick Carrasco, ale jego strzał wybronił Jasper Cillessen.

O dziwo, to goście ciągle byli w natarciu. W świetnej sytuacji w 11. minucie był król strzelców Euro 2016 - Antoine Griezzman, ale piłka po dośrodkowaniu prześlizgnęła się jedynie po jego głowie i Francuz nie oddał czystego strzału. Nawet gdyby trafił do siatki, bramka nie zostałaby uznana, bo wcześniej sędzia asystent podniósł chorągiewkę.

Kolejną okazję Atletico miało w 17. minucie. Strzału głową po rzucie rożnym próbował Diego Godin, ale piłkę złapał Cillessen.

Atletico prowadziło grę i szukało goli, ale to Barcelona była w lepszej sytuacji. Wynik 0-0 dawał bowiem zespołowi Luisa Enrique awans do finału. Tymczasem jego vis a vis - Diego Simeone, po kilku nieudanych zagraniach swoich piłkarzy, zdjął kurtkę i cisnął nią w kierunku ławki rezerwowych.

Barcelona niby nie miała sytuacji, niby Atletico prowadziło grę, ale wystarczyła chwila, by wszystko się zmieniło. W 43. minucie geniuszem błysnął Messi, który zwiódł trzech piłkarzy, strzelił, a bramkarz odbił piłkę przed siebie. Dobiegł do niej Suarez, który dał gospodarzom prowadzenie.

Od tego momentu mecz długimi fragmentami nużył. Ani jedni, ani drudzy, nie potrafili zdominować rywala, a gra toczyła się w środku pola, gdzie dochodziło do ostrych starć. Ich efektem były czerwone kartki - najpierw dla Sergiego Roberta, a potem dla Carrasco. Obie drużyny grały w osłabieniu.

10 minut przed końcem goście mieli znakomitą okazję na wyrównanie. Rzut karny zmarnował jednak Kevin Gameiro, który trafił w poprzeczkę. Wcześniej bezmyślnie faulował Gerard Pique.

W 83. minucie w pełni zrehabilitował się Gameiro, który trafił na 1-1. Wcześniej znakomite podanie zanotował Griezzman, który zachował się świetnie, bo mógł uderzyć, ale dostrzegł lepiej ustawionego kolegę. Dogrywka stała się realna, bo gościom wystarczyła jedna bramka.

Tymczasem Barcelona nie zamierzała się bronić. Znów kilku graczy minął Messi, podał do Suareza, a ten trafił do siatki. Sęk w tym, że był na spalonym i gol nie został uznany.

Tuż przed końcem podstawowego czasu, po drugiej żółtej kartce, z boiska wyleciał Suarez. Sędzia doliczył pięć minut, a goście rzucili się do szaleńczych ataków, z bramkarzem Janem Oblakiem na czele. Czasu im jednak zabrakło, dzięki czemu w finale Pucharu Króla zagra Barcelona.

Drugim finalistą będzie Celta Vigo lub Alaves.

FC Barcelona - Atletico Madryt 1-1 (1-0)

Gole: 1-0 Luis Suarez (43. min.), 1-1 Kevin Gameiro (83.)

Pierwszy mecz: 2-1

Barcelona - Atletico - zobacz raport

Dowiedz się więcej na temat: FC Barcelona | Atletico Madryt | Puchar Króla

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama