Reklama

Reklama

Dziura w nodze Filipe Luisa po meczu Barcelony z Atletico

Gdy na boisku spotykają się FC Barcelona i Atletico Madryt, muszą być ofiary. Środowe starcie tych drużyn, zakończone remisem 1-1, z pewnością zapamięta Filipe Luis, którzy zakończył mecz z dziurą w nodze.

Gdy na boisku spotykają się FC Barcelona i Atletico Madryt, muszą być ofiary. Środowe starcie tych drużyn, zakończone remisem 1-1, z pewnością zapamięta Filipe Luis, którzy zakończył mecz z dziurą w nodze.

W jednej z akcji defensor Atletico zderzył się z Luisem Suarezem, który mocno nadepnął mu na stopę.

Obrońca "Rojiblancos" opublikował na Instagramie zdjęcie, na którym wyraźnie widać głęboką ranę spowodowaną agresywnym wejściem snajpera Barcelony.

Brazylijczyk polskiego pochodzenia opatrzył fotografię ironicznym podpisem: "Dzięki Bogu nie było żadnego kontaktu".

Na reakcję Suareza nie trzeba było długo czekać. "Gdyby za każdym razem poszkodowany piłkarz publikował zdjęcie w Internecie, ten sport zamieniłby się w zwykły cyrk" - odpowiedział urugwajski napastnik.

Reklama

Barcelona zremisowała z Atletico 1-1. Kontuzji mięśnia przywodziciela doznał Leo Messi, który musi pauzować trzy tygodnie.

Primera Division: wyniki, tabela, strzelcy, terminarz

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL