Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (41 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (37 pkt.)
  • 3 .FC Barcelona (34 pkt.)
  • 4 .Villarreal CF (32 pkt.)
  • 5 .Sevilla FC (30 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (30 pkt.)
  • 7 .Granada CF (27 pkt.)
  • 8 .Real Club Celta de Vigo (23 pkt.)

CF Valencia - FC Barcelona 1-1 w 14. kolejce Primera Division

To może nie sensacja, ale spora niespodzianka. Barcelona tylko zremisowała z Valencią, do tego bramkę zdobyła ze spalonego.

Barcelona to główny kandydat do mistrzostwa, a Valencia znajduje się w kryzysie. To właśnie dlatego jej trenerem kilka dni temu został Gary Neville i przywitanie z ligą hiszpańską może uznać za bardzo udane.

Reklama

W pierwszej połowie Barcelona dokonywała rzeczy nieprawdopodobnych, z których nie mogła być jednak dumna. Goście niemal cały czas wymieniali piłkę na połowie rywali, wypracowywali dogodne okazje, ale za żadne skarby nie potrafili trafić do siatki.

Nie było w tym przesadnego udziału bramkarza gości, bo Katalończycy pudłowali na potęgę. Lionel Messi z sześciu metrów kopnął w Jaume Doménecha, Luis Suarez był niewiele dalej, gdy posłał piłkę wysoko nad poprzeczką, a w sytuacji sam na sam z bramkarzem Neymar kopnął tak, jakby chciał podarować piłkę komuś siedzącemu w 30. rzędzie trybun.

Barcelona była bezsprzecznie lepsza, ale bardzo nieskuteczna. Valencia nie dość, że nie potrafiła jej przeszkodzić, to sama miała niewiele do zaoferowania w ataku. 

Męki gości skończyły się w 59. minucie, choć... wcale skończyć się nie powinny. Suarez wpadł w pole karne, uderzył po krótkim roku i Barcelona prowadziła. Tyle, że niesprawiedliwie, bo gol został zdobyty ze spalonego. 

Sędzia tego jednak nie zauważył i Urugwajczyk zdobył swoją 13. bramkę w sezonie i ma już tylko jedną mniej od Neymara, który prowadzi w klasyfikacji strzelców Primera Division.

Valencia nie rzuciła się na rywala, ale mimo to zdołała wyrównać. Długie podanie świetnie przyjął Francisco Alcacer Garcia, dograł do Santiago Miny, a ten huknął nie do obrony. Stadion oszalał, a zawodnicy Barcelony tylko zwiesili głowy.

W ten sposób udany debiut na ławce trenerskiej Valencii zaliczył Gary Neville. Legendarny piłkarz Manchesteru United po zakończeniu kariery był ekspertem w brytyjskiej telewizji Sky Sports. Odnajdywał się w tym świetnie, ale kilka dni temu nieoczekiwanie zdecydował się objąć hiszpański zespół.

Po 14 kolejkach Barcelona ciągle jest pierwsza (ma 34 punktów) przed Atletico Madryt (32) i Realem Madryt (30). Valencia zajmuje siódmą pozycję (20 punktów).

CF Valencia - FC Barcelona 1-1 (0-0)

Bramki: Mina (86.) Suarez (59.).

Valencia: Domenech - Ruben Vezo, Santos, Abdenhour, Gaya, Danilo, Dani Parejo, Enzo Perez (73. Bakkali), S. Mina (88. Tropi), R. De Paaul (83. Piatti), Paco Alcacer.

Barcelona: Bravo - Alves, Pique, Mascherano, Alba, Busquets, Ratikić, Iniesta, Messi, Suarez, Neymar

Dowiedz się więcej na temat: Primera Division | Barcelona | Valencia CF

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje