Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (83 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (81 pkt.)
  • 3 .FC Barcelona (76 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (74 pkt.)
  • 5 .Real Sociedad San Sebastián (59 pkt.)
  • 6 .Real Betis Balompié (58 pkt.)
  • 7 .Villarreal CF (58 pkt.)
  • 8 .Real Club Celta de Vigo (53 pkt.)

Celta Vigo - FC Sevilla 3-4. Gospodarzom należał się rzut karny!

W poniedziałkowym meczu Primera División Celta Vigo przegrała na własnym stadionie z Sevillą FC 3:4. Mecz był zacięty i pełen emocji, gdyż na początku wygrywali goście, a przed końcem pierwszej połowy zawodnicy Celty wyszli na prowadzenie 3:2. W 76. minucie meczu emocje sięgnęły zenitu, gdy w polu karnym upadł napastnik gospodarzy, a sędzia nie zdecydował się na podyktowanie ‘jedenastki’.

Reklama

Przy stanie 3:4 doszło do sporej kontrowersji. Po starciu w polu karnym na murawę upadł Facundo Ferreyra, a sędzia spotkania Alejandro Hernández Hernández nie dopatrzył się przewinienia i nakazał kontynuować grę. Jak ukazały powtórki pomocnik Sevilli - Fernando - wyskoczył do główki i wybijając piłkę z własnego pola karnego, trafił łokciem w twarz swojego rywala.

Reklama

W tej sytuacji nie ma znaczenia czy zawodnik zagrał piłkę czy też nie. Mamy tutaj klasyczny przykład nierozważnego faulu, za który dodatkowo należy ukarać winnego żółtą kartką. Pamiętajmy, że aby kogoś sfaulować to nie musi być to wykonane celowe. W analizowanej sytuacji z pewnością mamy przypadkowe uderzenie, które jednak należy zakwalifikować jako przewinienie.

Co więcej w efekcie tego zdarzenia Facundo Ferreyra złamał nos i chwilę później został zmieniony. Naprawdę nie wiem, jak w erze VAR można przeoczyć takie zdarzenie. Rozumiem, że sędzia boiskowy mógł nie widzieć tego zajścia, ale żeby arbitrzy VAR także? Moim zdaniem jest to poważny błąd, gdyż Celcie Vigo należał się rzut karny, a zawodnikowi Sevilli żółta kartka.

Łukasz Rogowski

Dowiedz się więcej na temat: Primera Division | FC Sevilla | celta vigo

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje