Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (24 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (23 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (20 pkt.)
  • 4 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 5 .Sevilla FC (16 pkt.)
  • 6 .Cádiz CF (15 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (14 pkt.)
  • 8 .Granada CF (14 pkt.)

​Betis Sewilla - Atletico Madryt 1-0. Starcie piłkarzy, na których liczy Hiszpania

Pierwszego zna każdy kibic na świecie, o drugim wszyscy wkrótce mogą usłyszeć. W meczu Betis - Atletico wszystkie oczy zwrócone były na wracającego do Primera Division Alvaro Moratę, ale po spotkaniu kibice głośniej mówili o Sergio Canalesie.

I to nie dlatego, że pomocnik Betisu zdobył jedynego gola. Szczególnie, że nie była to bramka niezwykłej urody, bo strzelona z rzutu karnego po zagraniu ręką Filipe Luisa.

Reklama

Przez całe spotkanie Canales jednak dryblował i ostro walczył z bocznymi obrońcami Atletico, które słynie ze świetnej gry defensywnej. Pomocnik gospodarzy z wielu z tych pojedynków wyszedł obronną ręką i był jednym z najlepszych na boisku.

Czas na reprezentację?

Dlatego też na pomeczowej konferencji prasowej padło pytanie, czy Canales przydałby się reprezentacji Hiszpanii, która po latach próbuje wrócić do ścisłej światowej elity.

- Selekcjoner Luis Enrique na pewno będzie mu się przyglądał. Sergio ciężko pracuje i jest w naprawdę w wysokiej formie. Dla naszego zespołu znaczy bardzo wiele - podkreśla Quique Setien, trener Betisu.

28-letni Canales w pierwszej kadrze jeszcze nie zadebiutował, ale przeszedł przez wszystkie szczeble młodzieżowych reprezentacji Hiszpanii. Zagrał w nich 25 spotkań i zdobył 10 bramek.

Jeden z najgłośniejszych transferów

Hiszpanie ciągle jednak wierzą, że reprezentację uda się zbudować m.in. wokół Alvaro Moraty. Chelsea Londyn kilka dni temu wypożyczyła go do Atletico na 18 miesięcy i był to jeden z najgłośniejszych transferów tej zimy. 

Morata w Hiszpanii ciągle cieszy się szacunkiem, w końcu dla reprezentacji zdobył 13 bramek w 27 spotkaniach. Po meczu z Betisem nawet fani gospodarzy stali pod bramami stadionu dobrą godzinę, by choć z kilkudziesięciu metrów zobaczyć 27-letniego napastnika, a przy wielkim szczęściu zrobić sobie z nim zdjęcie lub otrzymać autograf.

- Jestem szczęśliwy i dumny, że trafiłem do Atletico. Nie mogę się doczekać treningów i gry z nowymi kolegami - mówił Morata zaraz po podpisaniu dokumentów.

Diego Simeone, trener Atletico: - Przeciwko Betisowi Alvaro spisał się bardzo dobrze, grał z wielkim entuzjazmem. Mam nadzieję, że wkrótce też zacznie strzelać bramki.

Nie załamują rąk

Po meczu Morata nie zatrzymał się przy dziennikarzach, podobnie jak wielu jego kolegów. Jednak już wcześniej poinformowano, że wywiadów pomeczowych udzielą tylko Thomas Partey i Torres Juanfran. Obaj debiutu Moraty w Atletico nie będą wspominali dobrze.

- Gdy w piłce nie jesteś efektywny, to nie wygrywasz. Dziś nie wykorzystaliśmy naszych okazji, ale nie załamujemy rąk - podkreślał Juanfran.

Partey: - W piłce czasami coś się udaje, a czasem nie. My dziś znaleźliśmy się po tej drugiej stronie...

Z Sewilli PJ

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Dowiedz się więcej na temat: Alvaro Morata | Sergio Canales | Betis Sewilla | Atletico Madryt

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje