Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (44 pkt.)
  • 2 .Real Madryt (37 pkt.)
  • 3 .Sevilla FC (36 pkt.)
  • 4 .FC Barcelona (34 pkt.)
  • 5 .Villarreal CF (34 pkt.)
  • 6 .Real Sociedad San Sebastián (30 pkt.)
  • 7 .Granada CF (28 pkt.)
  • 8 .Real Betis Balompié (26 pkt.)

Barcelona - Sevilla 2-0. Grzegorz Krychowiak wysoko oceniony

Grzegorz Krychowiak był jednym z najlepszych zawodników Sevilli w finale Pucharu Króla z Barceloną. Na Vicente Calderon w Madrycie "Duma Katalonii" wygrała po dogrywce 2-0 i po raz 28. w historii sięgnęła po to trofeum.

Trzy czerwone kartki, dogrywka i dramat Sevilli, która kilka dni temu świętowała triumf w Lidze Europejskiej. Tak wyglądał finał Pucharu Króla. Barcelona decydujące ciosy zadała w dogrywce. W 97. minucie Sergio Rico do kapitulacji zmusił Jordi Alba, a kropkę nad "i" postawił w końcówce Neymar.

Serwis goal.com ocenił zawodników. Wysoką notę - 3,5 gwiazdki (w skali od jeden do pięć) - otrzymał Krychowiak. Reprezentant Polski został doceniony za tytaniczną pracę w defensywie. 26-letni pomocnik toczył zażarte pojedynki z Lionelem Messim, Neymarem i Luisem Suarezem. "Z punktu widzenia obrony był absolutnie wszędzie. Oczywiście popełnił kilka fauli, ale bardzo skuteczny w odbiorze piłki" - czytamy w uzasadnieniu.

Krychowiak mógł także wpisać się na listę strzelców. W 66. minucie uderzenie Polaka ofiarnym wślizgiem zablokował Sergio Busquets.

Taką samą notę, jak Krychowiak, otrzymało w ekipie Sevilli jeszcze trzech piłkarzy: Sergio Rico, Adil Rami i Kevin Gameiro.

W zespole Barcelony najlepsi byli Gerard Pique i Lionel Messi. Obaj otrzymali po cztery gwiazdki. Od 37. minuty "Duma Katalonii" grała w dziesiątkę po tym, jak czerwoną kartkę zobaczył Javier Mascherano. Pod nieobecność Argentyńczyka, doskonale obroną Barcy dyrygował właśnie Pique.

Podania Messiego zadecydowały natomiast o losach rywalizacji. To po zagraniu asa Barcy na czystą pozycję wychodził Neymar i został sfaulowany przez Evera Banegę w 90. minucie. Argentyńczyk wyleciał za to z boiska i siły na boisku się wyrównały. Messi pokazał swój geniusz, kiedy fantastycznie asystował przy golach Jordiego Alby i Neymara. "Nie do zatrzymania" - czytamy na goal.com.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje