Reklama

Reklama

Barcelona. Sergio Busquets liczy się z tym, że nie wypełni kontraktu

Sergio Busquets przyznał, że bierze pod uwagę, że nie wypełnił kontraktu z Barceloną i będzie musiał odejść do innego klubu, aby móc regularnie grać. Pomocnik "Dumy Katalonii" zasugerował, że może kontynuować karierę w amerykańskiej MLS.

Busquets związał się z Barceloną umową ważną aż do 2023 roku. O tym, jak ważny jest dla katalońskiego klubu świadczy fakt, że klauzula odejścia w jego kontrakcie wynosi aż 500 mln euro.

30-latek jest jednym z filarów Barcy, ale zdaje sobie sprawę z tego, że zespół potrzebuje świeżej krwi i jego kariera na Camp Nou nie będzie trwała wiecznie.

- Zawsze mówiłem, że nie będę piłkarzem Barcelony przez 20 lat godząc się na odgrywanie drugoplanowej roli. W chwili gdy poczuję, że tracę ambicję lub nie daję rady fizycznie, odejdę z uczuciem zadowolenia z tego, co dałem klubowi - powiedział Busquets.

Reklama

- Nie można przewidzieć przyszłości, ale jestem fanem Stanów Zjednoczonych, a piłka nożna się tam rozwija. Konkurencyjny styl i format play-offów w MLS to coś innego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni i naprawdę przemawia to do mnie - dodał.

Busquets zdobywał umiejętności w akademii Barcelony, a w pierwszym zespole gra od 2008 roku. Od tego czasu trzykrotnie wygrywał Ligę Mistrzów, siedmiokrotnie zdobywał mistrzostwo kraju, a z reprezentacją Hiszpanii sięgnął po mistrzostwo świata i Europy.

MZ

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL