Reklama

Reklama

  • 1 .Real Betis Balompié (6 pkt.)
  • 2 .Granada CF (6 pkt.)
  • 3 .Real Sociedad San Sebastián (5 pkt.)
  • 4 .Celta Vigo (5 pkt.)
  • 5 .Valencia CF (4 pkt.)
  • 6 .Real Madryt (4 pkt.)
  • 7 .Getafe CF (4 pkt.)
  • 8 .Villarreal CF (4 pkt.)

Barcelona - Levante 7-0

W imponującym stylu rozpoczęli piłkarze Barcelony walkę o obronę mistrzostwa Hiszpanii. "Duma Katalonii" w 1. kolejce Primera Division rozgromiła na Camp Nou Levante 7-0 (6-0).

Barcelona przystąpiła do nowego sezonu pod wodzą nowego trenera Gerardo Martino. Argentyńczyk zastąpił na stanowisku Tito Vilanovę, który nie mógł kontynuować pracy ze względu na stan zdrowia.

Fani "Dumy Katalonii" byli ciekawi, jak będzie prezentował się zespół prowadzony przez nowego szkoleniowca. Na pierwszy ogień Barca nie trafiła na zbyt wymagającego rywala, bo za takiego na pewno nie uchodzi Levante. Martino nieco zaskoczył wyjściowym składem. Na ławce rezerwowych znaleźli się Adres Iniesta, Jordi Alba i sprowadzony w lecie za 57 milionów euro Brazylijczyk Neymar. W podstawowej jedenastce wybiegł za to Lionel Messi, który ostatnio miał problemy zdrowotne i jego występ z Levante stał pod znakiem zapytania.

Część kibiców Barcelony jeszcze nie zdążyła zająć swoich miejsc na Camp Nou, a ich ulubieńcy prowadzili już 1-0. W 3. minucie obrońcy tytułu przeprowadzili koronkową akcję. Piłka wędrowała jak po sznurku od nogi. Obrona Levante kompletnie się pogubiła, a Cesc Fabregas wyłożył piłkę jak na tacy Alexsisowi Sanchezowi, który skierował ją do pustej bramki.

W 11. minucie było już 2-0 i znów defensorzy gości patrzyli bezradnie, jak piłkarze Barcelony rozgrywają piłkę. W końcy ta trafiła do Pedro, a ten wypatrzył w polu karnym Messiego. Snajper Barcy okazji nie zmarnował strzelając swojego pierwszego gola w tym sezonie.

Gospodarze dominowali na murawie. Kolejny gol padł w 23. minucie, a całą sytuację zapoczątkował Messi odbierając piłkę w narożniku boiska jednemu z graczy gości. Później akcja potoczyła się już błyskawicznie. Keilor Navas wprawdzie odbił strzał Pedro, ale piłka trafiła do Daniego Alvesa, który wpakował ją do siatki.

Trzy minuty później było już 4-0. Messi posłał prostopadłe podanie do Pedro, a ten technicznym uderzeniem w długi róg zmusił do kapitulacji golkipera Levante.

Na tym Barcelona nie poprzestała i festiwal strzelecki trwał w najlepsze. W 42. minucie Messi po raz drugi wpisał się na listę strzelców w tym spotkaniu pewnie wykorzystując rzut karny podyktowany po faulu na Adriano.

Tuż przed przerwą gości "dobił" jeszcze Xavi Hernandez, który wykorzystał zagranie Fabregasa i posłał piłkę do siatki między nogami Keilora Navasa. 6-0 do przerwy - nokaut w wykonaniu Barcelony.

W drugiej części spotkania Barcelona wyraźnie zwolniła, ale i tak miała szanse na kolejne gole. Skończyło się na jednym - w 73. minucie po raz drugi bramkarza Levante pokonał Pedro.

W 64. minucie debiut w Primera Division zaliczył Neymar. Brazylijczyk zastąpił na placu gry Sancheza.

Reklama

FC Barcelona - Levante 7-0 (6-0)



Bramki: 1-0 Sanchez (3.), 2-0 Messi (12.), 3-0 Dani Alves (23.), 4-0 Pedro (26.), 5-0 Messi (42. - rzut karny), 6-0 Xavi (45.), 7-0 Pedro (73.)

Wyniki, terminarz i tabela Primera Division

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje