Reklama

Reklama

Barcelona jednak odda snajpera? Kolejny gigant wchodzi do gry

Nadal pod znakiem zapytania stoi najbliższa przyszłość Pierre'a-Emericka Aubameyanga. Napastnik Barcelony najprawdopodobniej na dobre straci miejsce w wyjściowej jedenastce na rzecz Roberta Lewandowskiego. Jak informuje kataloński dziennikarz Gerard Romero, do gry o pozyskanie gabońskiego snajpera niespodziewanie włączył się Manchester United.

Pierre-Emerick Aubameyang dołączył do Barcelony w styczniu tego roku. Jego kontrakt zachowuje ważność do końca sezonu 2024/25. Niewykluczone jednak, że zawodnik pożegna się z Camp Nou jeszcze tego lata

Sytuację Gabończyka skomplikowało pojawienie się w stolicy Katalonii Roberta Lewandowskiego. W inauguracyjnej kolejce La Liga to Polak wyszedł w podstawowym składzie na mecz z Rayo Vallecano (0-0). Aubameyang pojawił się na murawie dopiero w 82. minucie. 

Reklama

To tylko nasiliło spekulacje na temat rychłej zmiany klubowych barw przez 33-letniego Afrykańczyka. Od kilku tygodni usilnie o jego angaż zabiega Chelsea. Londyńczyków prowadzi obecnie Thomas Tuchel, który doskonale zna Aubameyanga z czasów wspólnej pracy w Borussii Dortmund.

Aubameyang w Premier League? Do gry wchodzi Manchester United

Jak informuje kataloński dziennikarz Gerard Romero, napastnik Barcelony rzeczywiście może niebawem trafić do Premier League, ale wcale nie na Stamford Bridge. Nieoczekiwanie do gry o pozyskanie zawodnika włączył się Manchester United.   

"Czerwone Diabły" fatalnie rozpoczęły sezon 2022/23. Po dwóch kolejkach pozostają bez zdobytego punktu z bilansem bramek 1-6. To efekt porażek z Brighton (1-2 u siebie) i Brentford (0-4 w gościnie).

Dodatkowy balast to fakt, że Cristiano Ronaldo - najlepszy strzelec drużyny w poprzednim sezonie - myślami jest wszędzie, tylko nie na Old Trafford.  

Czy Aubameyang rozwiąże palące problemy ekipy z Manchesteru? Hiszpańskie media donoszą, że Xavi Hernandez chciałby nadal mieć piłkarza w swoim zespole. Tyle że finalnie nie on będzie o tym decydował. 

Co do zamiarów głównego zainteresowanego - pojawią się jak na razie sprzeczne informacje. To oznacza, że o wszystkim najprawdopodobniej zadecydują kwestie finansowe

ZOBACZ TAKŻE:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL