Reklama

Reklama

  • 1 .Atletico Madryt (55 pkt.)
  • 2 .FC Barcelona (53 pkt.)
  • 3 .Real Madryt (52 pkt.)
  • 4 .Sevilla FC (48 pkt.)
  • 5 .Real Sociedad San Sebastián (41 pkt.)
  • 6 .Villarreal CF (37 pkt.)
  • 7 .Real Betis Balompié (36 pkt.)
  • 8 .Levante UD (32 pkt.)

Barcelona i Atletico zagrają o szóste zwycięstwo w lidze

Barcelona i Atletico Madryt to jedyne drużyny piłkarskiej ekstraklasy Hiszpanii, które dotychczas nie straciły punktów. We wtorek w 6. kolejce zmierzą się odpowiednio z Realem Sociedad San Sebastian oraz z Osasuną Pampeluna.

Broniący tytułu mistrzowskiego Katalończycy w sobotę łatwo rozprawili się z Rayo Vallecano - dzięki hat-trickowi Pedro i jednemu trafieniu Cesca Fabregasa wygrali pod Madrytem 4-0.

Reklama

Rozmiary zwycięstwa nie są dla nikogo niespodzianką. Uwagę mediów przykuły natomiast inne statystyki - po raz pierwszy od 2008 roku "Duma Katalonii" była przy piłce krócej od rywala (46% czasu gry). Barcelona nie zanotowała wyniku niższego niż 50% od 317 spotkań. Ostatnio zdarzyło się to przed pięcioma laty, gdy uległa Realowi Madryt 1-4.

Katalończycy, prowadzeni w tym okresie przez Josepa Guardiolę, Tita Vilanovę, a teraz - Argentyńczyka Gerarda Martina, wygrali 228 z tych 316 spotkań, zremisowali 58, a 30-krotnie schodzili z boiska pokonani. Duże wrażenie robi także bilans bramek: 822 strzelone przy 262 straconych. W meczu z Rayo gospodarze wymienili 345 podań, natomiast Barcelona - 263.

"Czy tiki-taka umarła?" - pytają światowe media i przypominają wypowiedź Gerarda Pique sprzed pierwszego spotkania Ligi Mistrzów: "Od dawna gramy w tym samym stylu, staliśmy się zbyt przewidywalni, więc szkoleniowiec uznał, że może warto coś zmienić".

Sam Martino zaznaczył, że nie ma mowy o żadnej rewolucji. "W ubiegłym roku Barcelona miała średnie posiadanie piłki na poziomie 68%, w tym - 67,8%. Nie sądzę, żeby te 0,2% oznaczało, że wprowadzamy wielkie zmiany" - zauważył.

Pojedynek z innym uczestnikiem Ligi Mistrzów - Realem Sociedad - rozpocznie się we wtorek o godzinie 20. Jeśli Martino poprowadzi swoją drużynę do zwycięstwa w tym meczu, wyrówna rekordowe osiągnięcie czterech innych trenerów Barcelony, którzy rozpoczęli sezon La Liga od sześciu triumfów: Johana Cruyffa, Louisa van Gaala, Guardioli oraz Vilanovy.

Najlepiej w historii wystartował Real Madryt, który w sezonie 1968/69 wygrał dziewięć pierwszych spotkań.

Tego samego dnia o 22.00 swój mecz rozegra Atletico Madryt, które podejmie Osasunę. Goście z Pampeluny nie powinni sprawić większych kłopotów rozpędzonym madrytczykom, jednak już w sobotę piłkarze z Vicente Calderon zmierzą się na wyjeździe w derbach z bardziej utytułowaną ekipą ze stolicy - Realem.

"Królewscy", którzy dotychczas stracili tylko dwa punkty (remis 2-2 z Villarealem), zagrają z beniaminkiem Elche na wyjeździe w środę o 22. W spotkaniu prawdopodobnie zabraknie Garetha Bale'a, który zmaga się z drobnym urazem mięśniowym. Walijczyk my być jednak gotowy na sobotę.

6. kolejka zakończy się w czwartek, gdy czwarty w tabeli, niepokonany dotychczas Villareal podejmie Espanyol Barcelona. W tym samym czasie Getafe zagra z Celtą Vigo.

Primera Division: wyniki, terminarz, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL