Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (24 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (23 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (20 pkt.)
  • 4 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 5 .Sevilla FC (16 pkt.)
  • 6 .Cádiz CF (15 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (14 pkt.)
  • 8 .Granada CF (14 pkt.)

Barcelona - Elche 5-0 w 1/8 finału Pucharu Króla

Barcelona rozbiła Elche 5-0 w meczu 1/8 finału Pucharu Króla. Rewanż zapowiada się więc na zwykłą formalność. Bramki gości bronił polski bramkarz - Przemysław Tytoń, ale nie mógł liczyć na rzeczywiste wsparcie swoich kolegów.

Puchar Króla - zobacz wyniki, strzelców, składy i terminarz

Reklama

Barcelona przystępowała do czwartkowego spotkania w atmosferze spekulacji co do rzekomego konfliktu Lionela Messiego z trenerem Luisem Enrique (fani jasno opowiedzieli się, czyją stronę trzymają, skandując nazwisko Argentyńczyka). Barca długo się rozkręcała, ale zupełnie zdominowała rywali, a wynik, choć wysoki, nie odpowiada jej rzeczywistej przewadze.

W 10. minucie Damián Suarez powalił Neymara w polu karnym, ale sędzia uznał, że faulu nie było i nie odgwizdał "jedenastki".

Po chwili polski bramkarz obronił pierwszy strzał Lionela Messiego. As Barcy minął trzech rywali, ale nie miał już czasu na oddanie dobrego strzału. Lepiej przymierzył w 20. minucie, ale piłka leciała zbyt wolno, aby zaskoczyć Tytonia.

Faworyci długo nie potrafili rozegrać groźnej akcji. Udało się dopiero w 28. minucie, gdy przed szansą stanął Neymar. Przelobował bramkarza, lecz nie trafił w bramkę.

Siedem minut później Tytoń był bez szans po koronkowej akcji rywali. Rozpoczął ją Messi, piłkarzom Elche nie udało się wybić piłki z pola karnego, Luis Suarez dokładnie podał na czystą pozycję do Neymara, a ten dopełnił formalności. 

W 40. minucie polski bramkarz skapitulował po raz drugi po strzale Suareza z 10 metrów. 

Elche było coraz bardziej zagubione i już po chwili Neymar powinien podwyższyć na 3-0, lecz tym razem nie trafił w bramkę. W 42. minucie do bramki trafił Messi, ale sędzia odgwizdał spalonego i gola nie uznał. Gwiazdor "Dumy Katalonii" cieszył się z gola jeszcze przed przerwą. Roco sfaulował Neymara i arbiter podyktował rzut karny, który Messi pewnie zamienił na gola.

W 56. minucie Tytoń przepuścił między nogami piłkę po strzale Jordiego Alby po fantastycznym krzyżowym podaniu Messiego.

Jeszcze mniejsze szanse na skuteczną interwencję polski bramkarz miał w 60. minucie po pięknym strzale Neymara w okienko zza pola karnego.

Szansę na oddanie pierwszego strzału na bramkę Barcelony miał dopiero w 69. minucie Jonathas, ale nie trafił dobrze w piłkę po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Z kolei gospodarze oddali do tego momentu 17 strzałów...

Lepszy z tej pary trafi na zwycięzcę dwumeczu Atletico Madryt - Real.

Rewanż 15 stycznia.

1/8 finału Pucharu Króla:

Barcelona - Elche 5-0 (3-0)

Zobacz raport meczowy

Dowiedz się więcej na temat: Puchar Króla | FC Barcelona | Elche | Przemysław Tytoń | Lionel Messi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje