Reklama

Reklama

  • 1 .Real Sociedad San Sebastián (23 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (20 pkt.)
  • 3 .Villarreal CF (19 pkt.)
  • 4 .Real Madryt (17 pkt.)
  • 5 .Cádiz CF (14 pkt.)
  • 6 .Granada CF (14 pkt.)
  • 7 .Sevilla FC (13 pkt.)
  • 8 .Athletic Bilbao (12 pkt.)

Andres Iniesta krytykuje Jose Mourinha

Piłkarz reprezentacji Hiszpanii, pomocnik mistrza kraju Barcelony Andres Iniesta uważa, że były szkoleniowiec madryckiego Realu Portugalczyk Jose Mourinho w czasie trzyletniej pracy w klubie bardziej zaszkodził futbolowi niż pomógł.

W wywiadzie opublikowanym w dzienniku "El Pais" Iniesta zarzuca Mourinho, że wprowadził do hiszpańskiej piłki naganne wzorce zachowania nie tylko na boisku, ale także na ławce trenerskiej.

Portugalczyk wielokrotnie był "inicjatorem incydentów", które w złym świetle pokazują całe środowisko piłkarskie.

- Jego zachowań nie tolerowali nawet najbardziej zagorzali kibice. Gdy doprowadził do "wojny" z Ikerem Casillasem, stracił resztki szacunku. Incydenty na trybunach, skłócenie zespołu to tylko jego zasługa - uważa Iniesta.

Reklama

Na początku kwietnia, gdy Casillas wyleczył kontuzjowaną dłoń i był już gotowy do gry, Mourinho nie wstawiał go do składu. Oburzone hiszpańskie media podniosły wtedy larum, że ich idol nie może siedzieć na ławce rezerwowych. Mourinho jednak się tym nie przejmował, cały czas stawiał na Diega Lopeza.

To było drugie starcie dwóch gigantów. Do pierwszego doszło zimą, kiedy portugalski szkoleniowiec nieoczekiwanie posadził Casillasa na ławce. Na Półwyspie Iberyjskim zawrzało, a wielu kibiców żądało nawet głowy Mourinha. Potraktowali to jako zniewagę.

Bramkarz reprezentacji cieszy się wielką popularnością, jest wręcz uwielbiany. Nawet fani innych drużyn nie wyobrażali sobie bramki "Królewskich" bez Casillasa.

- Przykładów rozbijania przez niego zespołu jest więcej. Nie chcę o tym więcej mówić, już go u nas nie ma - zaznaczył Iniesta.

Według hiszpańskich mediów konflikt Casillas-Mourinho miał odpowiedzieć na pytanie, kto rządzi w klubie. Jego kolejnej odsłony nie będzie, Portugalczyk odszedł bowiem z Realu i wrócił do swojego byłego zespołu Chelsea Londyn.

Do powrotu namówił go właściciel klubu rosyjski miliarder Roman Abramowicz, który zaproponował Mourinho astronomiczną gażę.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje