Reklama

Reklama

  • 1 .Athletic Bilbao (0 pkt.)
  • 2 .Atletico Madryt (0 pkt.)
  • 3 .CA Osasuna (0 pkt.)
  • 4 .Cádiz CF (0 pkt.)
  • 5 .Deportivo Alavés (0 pkt.)
  • 6 .Elche CF (0 pkt.)
  • 7 .FC Barcelona (0 pkt.)
  • 8 .Getafe CF (0 pkt.)

Ancelotti: Gdy gra Real zwycięstwo w pięć minut zawsze jest możliwe

Real Madryt wygrał z Levante 3-2 po niesamowitej końcówce meczu 8. kolejki Primera Division, ale formą nie zachwycił. Trener Carlo Ancelotti przekonywał jednak, że jego zespół zasłużył na trzy punkty.

Primera Division: wyniki, terminarz, strzelcy, tabela

"Królewscy" dwukrotnie przegrywali, a dwa gole zdobyli w ostatnich minutach. Najpierw w 90. minucie wyrównał Alvaro Morata, a zwycięstwo zapewnił im w 4. minucie doliczonego czasu gry Cristiano Ronaldo.

Reklama

- Gdy gra nasza drużyna, zwycięstwo w pięć minut zawsze jest możliwe - powiedział Ancelotti odpierając krytykę.

Włoski szkoleniowiec najadł się sporo strachu, ale po meczu bronił swoją drużynę. - Pierwsza połowa nie była dobra, ale druga to już coś zupełnie innego - podkreślał. - Potrzebujemy więcej koncentracji, bo sprezentowaliśmy rywalom dwa gole, ale później zespół pokazał waleczność i nie załamał się.

Znów nie przełamał się snajper Realu Karim Benzema. Udział w zwycięstwie mieli za to młodzi zawodnicy - Morata i Jesé Rodríguez. - Nie trzeba mnie do nich przekonywać. Mają moje zaufanie takie same, jak mieli przed meczem - powiedział Ancelotti. - Morata mógłby rozpocząć mecz w podstawowym składzie, ale nie ma doświadczenia Benzemy.

- Mecz nie był dobry z taktycznego i technicznego punktu widzenia, ale zakończył się dla nas fantastycznie dzięki waleczności piłkarzy. Gdy masz takich zawodników, którzy nigdy się nie poddają, to nie ma wątpliwości, że można poprawić grę - przekonywał trener Realu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje