Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (19 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 3 .Manchester City (17 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (15 pkt.)
  • 6 .Manchester United (14 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (14 pkt.)
  • 8 .Everton (14 pkt.)

Znany trener odmawia Newcastle. Chce zastąpić Guardiolę

Brendan Rodgers jest rozważany przez nowych, saudyjskich włodarzy Newcastle United w roli nowego szkoleniowca zespołu - informuje "Daily Mail". Ściągnięcie Irlandczyka będzie jednak dla "Srok" nie lada problemem - sam zainteresowany woli bowiem na razie zaczekać w Leicester, by w niedalekiej przyszłości spróbować zastąpić Pepa Guardiolę u sterów Manchesteru City.

Przejęcie Newcastle United przez saudyjski Publiczny Fundusz Inwestycyjny wywróciło do góry nogami sytuację w klubie z Północno-Wschodniej Anglii. Jeszcze do niedawna kibice zespołu nie mieli przesadnie wielkich oczekiwań względem swojej ukochanej drużyny - "Sroki" wylądowały niemal na samym dnie tabeli angielskiej ekstraklasy i niewiele wskazywało na to, by ich los miał się odmienić. Zmiana właściciela - i zbliżające się nowe porządki - wlały jednak w serca fanów nową nadzieję.

Newcastle United szuka nowego trenera. Rodgers może się jednak okazać poza zasięgiem

Częścią owych porządków ma być rychła zmiana na stanowisku trenera, nie jest bowiem tajemnicą, że posada Steve'a Bruce'a i tak od dawna wisiała już na włosku. Teraz klub, mając nowe możliwości finansowe, nie będzie się raczej wahał przed zerwaniem kontraktu z Bruce'em i zatrudnieniem trenera z głośnym nazwiskiem.

Brytyjskie media jak dotychczas wśród potencjalnych następców 60-latka wymieniały m.in. Franka Lamparda i Stevena Gerrarda. Teraz - jak informuje "Dialy Mail" - do tego grona miał dołączyć menedżer Leicester City Brendan Rodgers. Jego kandydatura miała być poddana pod żywiołową dyskusję na spotkaniu właścicieli NU, jest jednak jeden problem - Irlandczyk wcale nie kwapi się do tego, by przenosić się na St. James' Park.

Reklama

Brendan Rodgers marzy o Manchesterze City

Rodgers myśli bowiem nieco bardziej przyszłościowo i w dłuższej perspektywie - chce się postarać o przejęcie Manchesteru City po tym, jak ze stanowiska ustąpi obecny trener "The Citizens", Pep Guardiola. Co więcej nie jest to odrealnione marzenie - Brendan Rodgers faktycznie ma znajdować się na "krótkiej liście" kandydatów do przejęcia ekipy z Manchesteru.

Cała sytuacja być może w ogóle nie miałaby miejsca, gdyby nie fakt, że sam Guardiola zasygnalizował, iż po wypełnieniu swojego kontraktu - czyli w 2023 roku - nie będzie chciał kontynuować pracy w zespole obecnych mistrzów Anglii. Byłaby to zresztą pewna powtórka z rozrywki w przypadku Katalończyka - w przeszłości również, mimo, że nie był wyganiany, rezygnował po pewnym czasie z prowadzenia kolejnych klubów. Tak było najpierw w przypadku FC Barcelona, a następnie Bayernu Monachium.

Rodgers jest niezagrożony w Leicester

Tym samym Rodgers chce przeczekać najbliższe półtora roku w ekipie "Lisów", a potem spróbować przenieść się do City. Nie ma powodów, by wykonywać obecnie gwałtowne ruchy w stylu przeprowadzki do Newcastle upon Tyne, zwłaszcza, że - mimo chwiejnej formy Leicester City w tym sezonie - jego pozycja zdaje się niezagrożona. Kontrakt Irlandczyka jest z kolei ważny do czerwca 2025.

Brendan Rodgers z "Lisami" związany jest od 2019 roku. Wcześniej prowadził m.in. Celtic, Liverpool FC oraz Swansea City.

PaCze

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL