Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Yaya Toure posypał głowę popiołem. Przekona Guardiolę?

W ostatnim czasie relacje między Yaya Toure, a trenerem Manchesteru City Pepem Guardiolą były bardzo napięte. 33-letni pomocnik wykonał krok w kierunku załagodzenia kryzysu.

Guardiola i Toure znają się jeszcze z Barcelony. Na Camp Nou ich współpraca nie układała się zbyt dobrze. W 2010 roku Iworyjczyk przeniósł się na Etihad Stadium za 36 milionów euro. Drogi Toure i Gurdioli znów się zeszły. Od tego sezonu 45-letni trener prowadzi "The Citizens" i doświadczony pomocnik ma kłopoty. Sytuacja zrobiła się napięta, kiedy Guardiola nie zgłosił Toure do rozgrywek Ligi Mistrzów. Na to zareagował agent piłkarza Dimitri Seluk, który określił decyzję szkoleniowca jako "upokarzającą". Oliwy do ognia dolała kolejna publiczna wypowiedź Seluka. Agent w jednym z wywiadów stwierdził, że uzna Guardiolę za trenerskiego mistrza świata, jeśli ten wygra Ligę Mistrzów. W przeciwnym razie Seluk oczekuje, że Guardiola przyzna się do błędu, jakim było odstawienie Toure.

Odpowiedź Guardioli była stanowcza. "Od dnia, w którym jego menedżer przemówił, Yaya jest poza składem. Dopóki pan Seluk nie przeprosi najpierw klubu, potem piłkarzy, a na końcu mnie, Yaya nie będzie grał. Kiedy to się stanie, Toure będzie miał takie same szanse na występy jak reszta drużyny" - skomentował.

Reklama

Toure posypał głowę popiołem i w piątek wystosował przeprosiny. "Chciałbym przeprosić w imieniu swoim, a także osób, które mnie reprezentują, kierownictwo klubu i osoby w nim pracujące za nieporozumienia z przeszłości. Tamte stwierdzenia nie przedstawiają moich poglądów na klub i jego pracowników. Mam ogromny szacunek dla Manchesteru City i życzę mu jak najlepiej. Jestem dumny z tego, że odegrałem rolę w historii klubu i chcę pomóc odnosić sukcesy. Żyję, aby grać w piłkę nożną i sprawiać radość kibicom. Chcę podziękować wszystko fanom za wsparcie w tym trudnym okresie. Dla mnie i dla mojej rodziny to wiele znaczy" - napisał Toure w oświadczeniu zamieszczonym na jednym z portali społecznościowych.

Czy te słowa przekonają Guardiolę? Odpowiedzi trenera jeszcze nie ma.

Odkąd trenerem Manchesteru City jest Guardiola, Toure zagrał tylko w jednym oficjalnym spotkaniu - w rewanżowym pojedynku eliminacji Ligi Mistrzów ze Steauą Bukareszt. Hiszpan postawił wówczas na zmienników.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy