Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester United (40 pkt.)
  • 2 .Manchester City (38 pkt.)
  • 3 .Leicester City (38 pkt.)
  • 4 .Liverpool FC (34 pkt.)
  • 5 .Tottenham Hotspur Londyn (33 pkt.)
  • 6 .Everton (32 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (32 pkt.)
  • 8 .Chelsea Londyn (29 pkt.)

Wściekły Pep Guardiola po wygranym meczu z Burnley

- Na całym świecie można znaleźć takie faule w polu karnym, tutaj nie – mówił wściekły Pep Guardiola po wygranym 2-1 meczu z Burnley. Hiszpan udzielił bardzo nerwowego wywiadu dziennikarzowi BBC.

Premier League: wyniki, terminarz, strzelcy, gole

City grało w osłabieniu od 32. minuty, kiedy z boiska za ostry faul wyleciał Fernandinho. W drugiej połowie "The Citizens" wyszli jednak na dwubramkowe prowadzenie.

Reklama

W 70. minucie goście zdobyli kontaktowego gola po kontrowersyjnej sytuacji. Claudio Bravo próbował wybijać piłkę, ale został odepchnięty przez jednego z graczy Burnley. Sędzia nie odgwizdał jednak faulu, tylko uznał bramkę dla gości.

- Na całym świecie można znaleźć takie faulu w polu karnym, tutaj nie. Musimy to zrozumieć - powiedział podenerwowany Guardiola.

Dziennikarz dopowiedział mu jeszcze, że nie wygląda na zadowolonego z wygranej, na co Hiszpan zareagował lekkim uśmiechem i odparł: - Jestem bardziej niż myślisz.

Zapytany na koniec, czy Manchester City wciąż liczy się w walce o mistrzostwo, Hiszpan znowu odpowiedział bardzo przewrotnie: - Wczoraj się nie liczyliśmy, więc dlaczego dzisiaj mielibyśmy się liczyć?

Manchester City zajmuje czwarte miejsce w tabeli Premier League. Do liderującej Chelsea traci siedem punktów. 

Dowiedz się więcej na temat: Pep Guardiola | Manchester City

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje