Reklama

Reklama

Wolverhampton - Man United 1-2 (1-2). Liga angielska - 38. kolejka Premier League

W meczu 38. kolejki angielskiej Premier League, który rozegrany został 23 maja, drużyna Wolverhampton przegrała z Man United 1-2 (1-2). Mecz na Molineux Stadium obejrzało 4 500 widzów.

W  meczu 38. kolejki angielskiej Premier League, który rozegrany został 23 maja, drużyna Wolverhampton przegrała  z Man United  1-2 (1-2). Mecz na Molineux Stadium obejrzało 4 500 widzów.

Jedenastka Man United bardzo potrzebowała punktów, by utrzymać się w czołówce ligowej tabeli. Zespół ten zajmował drugą pozycję i był zdecydowanym faworytem spotkania.

Dotychczasowa historia spotkań między jedenastkami jest bardzo bogata. Na 83 pojedynki drużyna Man United wygrała 37 razy i zanotowała 30 porażek oraz 16 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. W pierwszych minutach meczu zawodnicy Man United nie dali szansy bramkarzowi drużyny przeciwnej. W 13. minucie dającego prowadzenie gola dla piłkarzy gości strzelił Anthony Elanga. Przy strzeleniu gola asystował Daniel James.

Reklama

W 27. minucie za Adamę Traorégo wszedł Willian José.

Zawodnicy gospodarzy (”Wilki”) nawiązali walkę i doprowadzili do remisu jeszcze w pierwszej połowie. Na sześć minut przed zakończeniem pierwszej połowy na listę strzelców wpisał się Nélson Semedo. Sytuację bramkową stworzył Fábio Silva.

W 41. minucie arbiter pokazał kartki Rayanowi Aïtowi, Leandrowi Dendonckerowi z Wolverhampton.

Szczęście uśmiechnęło się do piłkarzy Man United w 45. minucie spotkania, gdy Mata strzelił z karnego drugiego gola. Do końca pojedynku wynik nie uległ zmianie. Starcie zakończyło się rezultatem 1-2.

W 56. minucie kartkę otrzymał Dean Henderson z Man United. Trener Wolverhampton wyciągnął asa z rękawa i wpuścił na boisko Morgana Gibbsa-White'a. W bieżącym sezonie ten pomocnik wchodził już jako rezerwowy sześć razy i ma na koncie jedną zdobytą bramkę. Murawę musiał opuścić Leander Dendoncker.

W 75. minucie kartką został ukarany Willy-Arnaud Zobo, zawodnik gospodarzy. Niedługo później trener Man United postanowił bronić wyniku. W piątej minucie doliczonego czasu spotkania postawił na defensywę. Za pomocnika Daniela Jamesa wszedł William Fish, typowy obrońca, który miał pomóc swojej drużynie obronić wynik. Trener okazał się dobrym strategiem, jego decyzja pozwoliła drużynie Man United utrzymać prowadzenie. Minutę później sędzia pokazał kartkę Morganowi Gibbsowi-White'owi z jedenastki gospodarzy.

Zespół ”Wilków” zagrał bardzo agresywnie, co niestety przełożyło się na dużą liczbę fauli. Arbiter starał się panować nad sytuacją i chętnie wyciągał kolorowe kartoniki, niestety nawet to nie ochłodziło rozgrzanych głów zawodników. Sędzia przyznał cztery żółte kartki piłkarzom gospodarzy, natomiast zawodnikom Man United pokazał jedną.

Jedni i drudzy wykorzystali wszystkie zmiany.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL