Reklama

Reklama

West Ham United - Wolverhampton 0-2 w meczu 30. kolejki Premier League

W meczu 30. kolejki Premier League West Ham przegrał z ekipą Wolverhampton 0-2. Dostępu do bramki "Młotów" strzegł reprezentant Polski Łukasz Fabiański.

To goście lepiej weszli to w spotkanie i w pierwszych minutach zdominowali West Ham. Nie byli jednak w stanie zagrozić Fabiańskiemu, który nie mógł narzekać na nadmiar pracy.

Jeden z nielicznych celnych strzałów przed przerwą oddał w 34. minucie Diogo Jota. Portugalczyk był osamotniony w polu karnym i zdołał uderzyć w światło bramki, lecz trafił prosto w polskiego bramkarza, który nie miał problemów ze złapaniem piłki.

Kilka minut później "Fabian" skutecznie interweniował także po strzale Romaina Saissa, nie zaskoczył go także aktywny Raul Jimenez. Poza tym nasz reprezentant zaliczył kilka niezłych interwencji na przedpolu. Pierwsze odsłona - która przebiegała w dość powolnym tempie - zakończyła się bezbramkowym remisem ze wskazaniem na przyjezdnych.

Reklama

Drugą połowę lepiej rozpoczął West Ham. Prawy defensor "Młotów" Jeremy Ngakia oddał celny strzał z dystansu, ale Rui Patricio był na posterunku.

Obraz gry jednak nie uległ wielkiej zmianie. "Wilki" przeważały, nieśpiesznie rozgrywając piłkę, West Ham nieźle się bronił.

Drużynę przyjezdnych mieli rozruszać Adama Traore oraz Pedro Neto, który pojawili się na murawie w 64. minucie w miejsce Joty oraz Leandera Dendonckera.

Reagować próbował także David Moyes, wprowadzając Manuela Lanziniego za Felipe Andersona.

W 73. minucie Traore zrobił swoje - urwał się obrońcy na prawej flance i dośrodkował wprost na głowę Jimeneza, który pokonał Fabiańskiego.

Polak jeszcze raz musiał wyciągać piłkę z siatki. Zwycięstwo gości przypieczętował Pedro Neto w 84. minucie, który popisał się ładnym strzałem z pierwszej piłki. 

Sytuacja ekipy Fabiańskiego robi się coraz bardziej dramatyczna. Piłkarzom West Hamu w oczy zagląda widmo spadku.
Premier League - wyniki, terminarz, tabela

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL