Reklama

Reklama

  • 1 .Chelsea Londyn (19 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (18 pkt.)
  • 3 .Manchester City (17 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (15 pkt.)
  • 5 .Manchester United (14 pkt.)
  • 6 .West Ham United FC (14 pkt.)
  • 7 .Everton (14 pkt.)
  • 8 .Brentford FC (12 pkt.)

WBA - Manchester United 1-2. Pardew: Zaczęliśmy grać dopiero w drugiej połowie

Trener West Bromwich Albion Alan Pardew posypał głowę popiołem po niedzielnej porażce z Manchesterem United 1-2. – Dokonałem złych wyborów w składzie. Zaczęliśmy grać w piłkę dopiero w drugiej połowie – powiedział. Opiekun „The Baggies” do 71. minuty dokonał wszystkich trzech zmian. Ściągnął m.in. Grzegorza Krychowiaka.

Premier League - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Do przerwy gospodarze dostali dwa ciosy i było właściwie po meczu. United co prawa stracił jednego gola w drugiej połowie, ale wygrał dość pewnie, w pełni kontrolując przebieg spotkania.

Pardew narzekał na swoje wybory personalne. W przerwie zdjął bowiem Jacoba, w 63. minucie zszedł Oliver Burke, a w 71. Grzegorz Krychowiak.

- Gareth Barry i Chris Brunt dali naprawdę dobre zmiany. Po wejściu Brunta zaczęliśmy w końcu wrzucać piłkę w pole karne United. Wcześniej tego brakowało. Powinniśmy dostać rzut karny, ale sędzia nie dał jedenastki. Potem zdobyliśmy bramkę po rzucie rożnym. W końcówce przycisnęliśmy. Nie zdołaliśmy jednak wyrównać. Szkoda. Najbardziej żałuję przespanej pierwszej połowy - skomentował trener West Bromwich.

Reklama

- Na szczęście do końca ligi zostało aż 18 kolejek, więc mamy czas, żeby się obudzić - dodał.

Po porażce 1-2 z Manchesterem United "The Baggies" spadli na przedostatnie miejsce w tabeli Premier League.

PK

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje