Reklama

Reklama

WBA - Manchester City 0-5 (0-4). Liga angielska - 20. kolejka Premier League

26 stycznia na The Hawthorns w West Bromwich odbyło się spotkanie 20. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami WBA i Manchesteru City. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Manchesteru City 5-0.

26 stycznia  na The Hawthorns w West Bromwich odbyło się spotkanie  20. kolejki angielskiej Premier League pomiędzy drużynami WBA  i Manchesteru City. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Manchesteru City 5-0.

Przed meczem można było odgadnąć kto jest faworytem. Drużyna WBA (”The Baggies”) plącze się na dole tabeli zajmując 19. pozycję, za to zespół Manchesteru City (”Obywatele”) zajmując drugie miejsce w rozgrywkach był zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa.

Dotychczasowa historia spotkań między drużynami jest bardzo bogata. Na 119 starć jedenastka ”Obywateli” wygrała 54 razy i zanotowała 44 porażki oraz 21 remisów.

Na pierwszą bramkę meczu nie trzeba było długo czekać. Fani jeszcze dobrze nie rozsiedli się na trybunach, a już padł pierwszy gol w tym spotkaniu. W szóstej minucie Ilkay Guendogan dał prowadzenie swojemu zespołowi. To już szóste trafienie tego piłkarz w sezonie. Sytuację bramkową stworzył João Cancelo.

Reklama

Szczęście uśmiechnęło się do zawodników Manchesteru City w 20. minucie spotkania, gdy João Cancelo zdobył drugą bramkę. Przy zdobyciu bramki asystował Bernardo Silva.

W 30. minucie swojego drugiego gola w tym meczu strzelił Ilkay Guendogan z Manchesteru City.

Niedługo później Riyad Mahrez wywołał eksplozję radości wśród kibiców Manchesteru City, zdobywając kolejną bramkę w drugiej minucie doliczonego czasu meczu. Asystę przy golu zaliczył Raheem Sterling.

Na drugą połowę drużyna ”The Baggies” wyszła w zmienionym składzie, za Calluma Robinsona wszedł Kyle Bartley. W 52. minucie za Philipa Fodena wszedł Ferran Torres.

W tej samej minucie w zespole Manchesteru City doszło do zmiany. Aymeric Laporte wszedł za Ilkaya Guendogana.

Po przerwie rozwiązał się worek z bramkami, jednak kibice gospodarzy nie mieli powodów do zadowolenia. W 57. minucie wynik ustalił Raheem Sterling. Piłkarz ten strzela jak na zawołanie. To już jego szóste trafienie w sezonie. Bramka padła po podaniu Riyada Mahreza.

Chwilę później trener WBA postanowił skorzystać ze swojego jokera. W 59. minucie na plac gry wszedł Matt Phillips, a murawę opuścił Robert Snodgrass. W 61. minucie Bernardo Silva został zmieniony przez Gabriela Jesusa, co miało wzmocnić drużynę Manchesteru City. W niedługim czasie trener drużyny przeciwnej także postanowił odświeżyć skład, zmieniając Karlana Ahearne'a-Granta na Hala Robsona-Kanu. Arbiter pokazał żółte kartki zawodnikom The Baggies: Halowi Robsonowi-Kanu w 84. minucie i Darze O'Shei w drugiej minucie doliczonego czasu starcia.

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie. Mecz zakończył się rezultatem 0-5.

Jedenastka Manchesteru City była w posiadaniu piłki przez 77 procent czasu gry, przełożyło się to na okazałe zwycięstwo w tym pojedynku.

Sędzia nie ukarał zawodników gości żadną kartką, natomiast piłkarzom WBA przyznał dwie żółte.

Obie drużyny wykorzystały wszystkie zmiany w drugiej połowie.

Już w najbliższą sobotę jedenastka Manchesteru City będzie miała szansę na kolejne punkty grając u siebie. Jej przeciwnikiem będzie Sheffield United FC. Tego samego dnia Fulham Londyn zagra z jedenastką ”The Baggies” na jej terenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL