Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (21 pkt.)
  • 2 .Tottenham Hotspur Londyn (20 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (18 pkt.)
  • 4 .Leicester City (18 pkt.)
  • 5 .Southampton FC (17 pkt.)
  • 6 .Everton (16 pkt.)
  • 7 .Manchester United (16 pkt.)
  • 8 .Aston Villa FC (15 pkt.)

W poniedziałek starcie Arsenalu Londyn z Manchesterem City

Arsenal podejmie w Londynie Manchester City w poniedziałkowym meczu drugiej z trzecią drużyną Premier League. To starcie jest "na rękę" prowadzącemu po 16 kolejkach Leicester City, które może powiększyć przewagę nad jednym lub obydwoma rywalami.

Sensacyjny lider zgromadził 35 punktów. Arsenal ma o dwa mniej, a Manchester City ustępuje "Lisom" o trzy. Czwarty w tabeli Manchester United ma już sześć punktów straty do Leicester.

Reklama

Manchester City, grający ostatnio bez kontuzjowanych liderów formacji obrony (Vincent Kompany) i ataku (Sergio Aguero), nie wygrał żadnego z czterech ostatnich wyjazdowych spotkań ligowych. Na razie nie jest pewne, czy Belg i Argentyńczyk powrócą do składu na poniedziałkowy szlagier 17. kolejki.

"Czubek tabeli jest ciasny. Po 16 meczach najlepszy zespół ma 35 punktów, co oznacza, że do tytułu może wystarczyć ok. 80 pkt. Każdego tygodnia mamy wiele niespodziewanych wyników. W poniedziałek gramy u siebie i chcemy wygrać, bo jesteśmy ambitni i zależy nam na dobrej pozycji po świętach. Nie będzie to łatwe, ponieważ nasze linie defensywne i ofensywne są do siebie zbliżone pod względem statystyk w tym sezonie" - zauważył szkoleniowiec "Kanonierów" Arsene Wenger, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Spotkanie w Londynie rozpocznie się o godzinie 21 w poniedziałek. Dwa dni wcześniej o 16 Leicester City zmierzy się na wyjeździe z Evertonem w meczu, w którym udział weźmie trzech najlepszych strzelców trwającego sezonu: Jamie Vardy (15 goli) i Algierczyk Riyad Mahrez (11) z drużyny gości oraz Belg Romelu Lukaku (12) w zespole z Liverpoolu.

Zwycięstwo mogłoby okazać się dla "Lisów" szczególnie cenne, jeśli w poniedziałek Arsenal i "The Citizens" podzielą się punktami. Lider przystąpi do sobotniego starcia w dobrym nastroju, ponieważ pięć dni wcześniej pokonał u siebie broniącą tytułu Chelsea Londyn 2-1. W czwartek zwolniony został trener pokonanego zespołu Portugalczyk Jose Mourinho.

"To był wspaniały wynik. Wciąż dążymy do osiągnięcia celu, który obraliśmy przed rozpoczęciem rozgrywek, czyli do zdobycia 40 punktów i utrzymania w ekstraklasie. Co będzie dalej - zobaczymy. Teraz najważniejsze jest to, żeby +oczyścić umysły+ po tym zwycięstwie i skupić się na kolejnym rywalu" - podkreślił włoski trener Leicester City Claudio Ranieri, cytowany na stronie internetowej "Lisów".

Zajmująca 16. miejsce Chelsea, już bez "The Special One", czyli Mourinho, zmierzy się również w sobotę o 16 z przedostatnim Sunderlandem. Obie ekipy dzielą tylko trzy punkty i w razie porażki "The Blues" mogą znaleźć się w strefie spadkowej.

Portugalczyk stracił pracę za słabe wyniki zespołu w tym roku. Zdołał wprawdzie awansować do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, ale w Premier League poniósł dziewięć porażek i zgromadził 15 punktów w 16 meczach. Według mediów tymczasowo ma go zastąpić Holender Guus Hiddink.

O tej samej porze beniaminek AFC Bournemouth, którego bramkarzem jest Artur Boruc, zagra na wyjeździe z West Bromwich Albion. Ekipa beniaminka, z Polakiem w składzie, odniosła w ostatnich dwóch kolejkach cenne i niespodziewane zwycięstwa nad Chelsea (1-0) i Manchesterem United (2-1). Dzięki temu zajmuje 14. pozycję z 16 punktami.

Mająca o dwa oczka mniej drużyna Swansea City, która nie wygrała od sześciu kolejek, podejmie w niedzielę o 17 londyński West Ham United. W bramce gospodarzy wystąpi prawdopodobnie Łukasz Fabiański.

Ligę angielską można oglądać na Canal +, Canal + Sport i Canal + Sport 2.

Zobacz sytuację w Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje