Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (65 pkt.)
  • 2 .Manchester United (54 pkt.)
  • 3 .Leicester City (53 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (47 pkt.)
  • 5 .Everton (46 pkt.)
  • 6 .Tottenham Hotspur Londyn (45 pkt.)
  • 7 .West Ham United FC (45 pkt.)
  • 8 .Liverpool FC (43 pkt.)

Van Persie zagra przeciwko byłym kolegom w Londynie

Napastnik Manchesteru United Robin van Persie w niedzielnym spotkaniu 35. kolejki piłkarskiej ekstraklasy Anglii wystąpi na stadionie Arsenalu Londyn po raz pierwszy od czasu, gdy opuścił ten klub. Jego obecny zespół już zapewnił sobie mistrzostwo kraju.

Holender został sprowadzony do drużyny "Kanonierów" latem 2004 roku, a odszedł osiem lat później, zdobywszy tylko jedno trofeum - Puchar Anglii w sezonie 2004/05.

Reklama

Z powodu braku tytułów, 29-letni napastnik i inni zawodnicy Arsenalu stali się obiektami złośliwych żartów na Wyspach. Kibice drwili także wówczas, gdy Holender zdecydował się opuścić londyńczyków i dołączyć do ekipy nielubianych rywali.

Jeden z fanów przytoczył wypowiedź Lukasa Podolskiego, który w 2012 roku podpisał kontrakt z "Kanonierami". Niemiec powiedział wówczas: "Przyszedłem do Arsenalu by zdobywać trofea". Poniżej autor żartu zamieścił zmyśloną wypowiedź van Persiego: "Odchodzę z Arsenalu, by zdobywać trofea".

To zdanie okazało się prorocze. Już w pierwszym sezonie w barwach "Czerwonych Diabłów" Holender wygrał ekstraklasę, do czego w dużej mierze się przyczynił strzelając dotychczas 24 gole. Udane występy ukoronował klasycznym hat-trickiem w poniedziałkowym spotkaniu z Aston Villą. Wynik 3-0 przesądził o 20. mistrzostwie drużyny z Manchesteru w historii.

Nie należy jednak zakładać, że podopieczni Aleksa Fergusona nie mają już o co walczyć. Jeśli zwyciężą w czterech pozostałych spotkaniach, pobiją o jeden punkt rekord Chelsea Londyn z sezonu 2004/05 - ekipa ze stolicy zdobyła wówczas 95 "oczek" w 38 meczach ligowych.

- Postaramy się zdobyć jak najwięcej punktów, może uda nam się wywalczyć ich więcej niż 92, co jest klubowym rekordem - powiedział szkocki szkoleniowiec po poniedziałkowym zwycięstwie.

Arsenal, w którym występuje dwóch polskich bramkarzy: Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny, ma natomiast nadzieję na utrzymanie trzeciego miejsca, premiowanego bezpośrednim awansem do kolejnej edycji Ligi Mistrzów. Obecnie ma odpowiednio punkt i dwa punkty przewagi nad lokalnymi rywalami - Chelsea i Tottenhamem. Obie ekipy mają jednak do rozegrania zaległy mecz bezpośredni.

Angielskie media zastanawiają się, jak kibice "Kanonierów" powitają van Persiego. Trener Arsene Wenger zapowiedział, że cały klub powinien traktować go z należytym szacunkiem. - Zawsze będziemy godnie przyjmować piłkarzy, którzy grali tak długo w naszych barwach - powiedział francuski szkoleniowiec.

Wyniki starć Manchesteru United i Arsenalu w ostatnich latach nie dają powodów do optymizmu tym drugim. "Czerwone Diabły" wygrały sześć z siedmiu poprzednich ligowych spotkań, w tym jedno aż 8-2.

Na domiar złego Francuz Olivier Giroud, którego Wenger sprowadził latem w miejsce van Persiego, zobaczył w meczu z Fulham czerwoną kartkę i będzie pauzował w trzech kolejnych. Napastnika zabraknie także w spotkaniach z Queens Park Rangers i Wigan Athletic.

Początek spotkania lidera z trzecią drużyną tabeli Premiership zaplanowano na niedzielę na godzinę 17.

Zobacz wyniki, terminarz i tabelę Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje