Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Tottenham - Chelsea 5-3 w derbach Londynu

W wielkiej bitwie o panowanie w Londynie Tottenham posłał na deski lidera Premier League - Chelsea Londyn, wygrywając 5-3. Mecz był niesamowity, obfitujący nie tylko w osiem goli, ale też fantastyczne akcje. Chelsea w Anglii współlideruje Manchesterem City.

Sprawdź tabelę i wszystkie wyniki Premier League!


To dopiero druga porażka w sezonie Chelsea. Tottenham awansował na piąte miejsce, spychając z niego Arsenal.

Tottenham cisnął, atakował skrzydłami, próbował strzałów, ale w 18. min skontrowała Chelsea. Eden Hazard zakręcił rywalami, po czym trafił w słupek. Piłka trafiła do Oscara, który dograł tuż przed bramkę do Diego Costy, który z metra musiał trafić do pustej bramki. Co ważne, reprezentant Hiszpanii - w momencie dogrania Oscara - nie był na spalonym.

Reklama

W 24. min kolejna kontra gości znowu mogła przynieść skutek. Z 14 m strzelał Oscar, lecz minimalnie niecelnie. 

Gdy druga bramka dla "The Blues" już wisiała w powietrzu, Tottenham doprowadził do wyrównania! Harry Kane z lewej strony wbiegł do środka, gubiąc Hazarda i huknął z 25 m w lewy róg! Thibaut Courtois wyciągnął się jak struna, ale nie sięgnął piłki!

W 44. min mina Mourinha była jeszcze smutniejsza. Nacer Chadli dostał prostopadłe podanie i w sytuacji sam na sam trafił w słupek, ale z dobitką do pustej bramki pospieszył Danny Rose! Akcję zainicjował Christian Eriksen.

W drugiej minucie doliczonej do I połowy Gary Cahill spóźnił się i ściął z nóg Kane'a i sędzia natychmiast podyktował rzut karny. Andros Townsend "kropnął" w prawy róg i Hugo Lloris był bez szans!

Jeśli ktoś myślał, że Mourinho w przerwie wstrząśnie swoją ekipą i po przerwie jego chłopcy wezmą się do roboty, był w błędzie. "Koguty" piały swoje wysokie "C" od pierwszego gwizdka w II części gry. Po akcji lewą stroną w polu karnym znalazł się Harry Kane, pięknie obrócił się z piłką, gubiąc rywala i jeszcze piękniej, technicznie, strzelił po ziemi w długi róg. Courtois był bez szans!

Humory fanów Chelsea nieznacznie się poprawiły w 60. min, gdy po kontrze z Ceskiem Fabregasem Eden Hazard kopnął z 15 m w prawy róg nie do obrony.

Później Fazio sfaulował rozpędzonego Hazarda, a sędzia nie podyktował wolnego, nie pokazał żadnej kartki, a mógł wyjąć czerwoną, gdyż Belg wychodził na czystą pozycję.

Na 4-3 w 72. min mógł strzelić Cesar Azpilicueta, ale Lloris obronił jego uderzenie w długi róg.


Sprawę wyniku rozwiał Chadli, który w 78. min kopnął między nogi Johna Terry'ego i Courtois rozłożył ręce. 


"The Blues" próbowali chociaż zmniejszyć rozmiary porażki i to się udało. W 88. min akcję Hazarda zamknął John Terry i kopnął do pustej bramki z siedmiu metrów. Nie ucieszył się jednak z tej bramki i trudno mu się dziwić.

Manchester City wypuścił z rąk prowadzenie 2-0, ale uratował go niezniszczalny Frank Lampard!

20. kolejka Premier League:


Tottenham Londyn - Chelsea Londyn 5-3 (3-1)

0-1 Diego Costa (18. z podania Oscara)

1-1 Harry Kane (30.),

2-1 Danny Rose (44.),

3-1 Andros Townsend (45.+2 z karnego),

4-1 Harry Kane (52.)

4-2 Hazard (60. z podania Fabregasa),

5-2 Chadli (78.),

5-3 John Terry (88.).



Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje