Reklama

Reklama

Sześć goli i wygrana gości w wielkich derbach Londynu

Aż sześć bramek zobaczyli kibice na stadionie Tottenhamu Hotspur. Niestety dla fanów gospodarzy, to piłkarze Chelsea cieszyli się z wygranej 4-2.

Premier League: Terminarz, wyniki, składy, strzelcy, tabela. NA ŻYWO

Zawodnicy Chelsea trafili jako pierwsi. W 17. minucie Gary Cahill popisał się nieprawdopodobną bombą z powietrza z 15 metrów i Brad Friedel był bezradny. Po drodze piłka musnęła jeszcze nogi obrońcy Chelsea, co nie ułatwiło Friedelowi interwencji.

Jednobramkowe prowadzenie goście utrzymali do przerwy, ale już po dziewięciu minutach drugiej odsłony to gospodarze prowadzili 2-1.

Reklama

Najpierw do bramki Chelsea trafił były piłkarze tego klubu William Gallas. Po chwili Jermain Defoe z bliska skierował piłkę do bramki Petra Cecha po akcji Aarona Lennona.

Sytuacja w tym spotkaniu zmieniała się jak w kalejdoskopie i po kolejnym kwadransie znów jedną bramką prowadziła Chelsea, a dwa trafienia zaliczył Juana Mata.

Gospodarzy dobił w 90. minucie Daniel Sturridge.

Po tym spotkaniu Chelsea umocniła się na prowadzeniu w tabeli Premier League. Chelsea wygrała siedem z ośmiu meczów i tylko raz zremisowała.

Zobacz protokół z meczu Tottenham Hotspur - Chelsea

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL