Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester City (50 pkt.)
  • 2 .Chelsea Londyn (42 pkt.)
  • 3 .Liverpool FC (41 pkt.)
  • 4 .Arsenal Londyn (35 pkt.)
  • 5 .West Ham United FC (31 pkt.)
  • 6 .Manchester United (31 pkt.)
  • 7 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 8 .Wolverhampton Wanderers FC (25 pkt.)

Swansea - Crystal Palace 5-4 w Premier League. Błąd Fabiańskiego

Kibice "Łabędzi" mogli dostać palpitacji serca, bo obejrzeli aż dziewięć goli, a Swansea pokonało Crystal Palace 5-4. Błąd przy jednej z bramek popełnił Łukasz Fabiański. Goście zdobyli trzy bramki w ostatnim kwadransie podstawowego czasu, ale w doliczonym to gospodarze strzelili dwa gole!

Premier League - wyniki, terminarz, tabela

Łukasz Fabiański ma pewne miejsce w bramce Swansea. Nie może być jednak zadowolony ze swojej postawy, a także kolegów w tym sezonie. "Łabędzie" mają problemy w ataku i obronie, przez co przed tym meczem zajmowały ostatnie miejsce w tabeli.

Crystal Palace także nie zachwyca. Podobnie jak Swansea, posiada jedną z najsłabszych defensyw w lidze, więc grad bramek w sobotnim meczu nie może dziwić.

Przy pierwszej bramce dla gości Fabiański nie miał nic do powiedzenia. Przy drugim golu popełnił natomiast fatalny błąd, a Crystal Palace złapało kontakt.

Polak wyszedł do piłki, która spadała na piąty metr po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Nie był jednak zbyt pewny, a jego wyjście z bramki zablokowali do spółki - obrońca Swansea i piłkarz Crystal Palace. Piłka trafiła pod nogi Jamesa Tomkinsa, który trafił do pustej bramki.

W tym momencie było 3-2 dla Swansea, ale goście poczuli krew i poszli za ciosem.

W 82. minucie samobójczą bramkę zdobył Jack Cork, który... przelobował Fabiańskiego. Cztery minuty później goście trafili na 4-3! Znów dość stateczny w bramce był Fabiański, a decydującego gola strzelił Christain Benteke.

Gdy wydawało się, że Crystal Palce wywiezie z Walii trzy punkty, obudził się Fernando Llorente. Już w doliczonym czasie gry strzelił bramkę, która uratowała drużynę Fabiańskiego.

Mało? Gospodarze poszli za ciosem i po chwili Llorente strzelił dziewiątego (!) gola w tym meczu! Tym samym został bohaterem Swansea, bo dzięki wygranej zespół z Walii uciekł z ostatniego miejsca w Premier League.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje