Reklama

Reklama

  • 1 .Tottenham Hotspur Londyn (20 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (20 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (18 pkt.)
  • 4 .Leicester City (18 pkt.)
  • 5 .Southampton FC (17 pkt.)
  • 6 .Everton (16 pkt.)
  • 7 .Aston Villa FC (15 pkt.)
  • 8 .West Ham United FC (14 pkt.)

Swansea City - Manchester City 1-3. Fabiański zawalił gola

Łukasz Fabiański robił, co mógł, ale nie zdołał zatrzymać rozpędzonej maszyny Pepa Guardioli. "Fabian" zaczął od fatalnego błędu, ale następnie uchronił ekipę "Łabędzi" przed kompromitacją. Swansea City przegrało z Manchesterem City 1-3 (1-1) w 6. kolejce Premier League.

Premier League - sprawdź terminarz, wyniki oraz tabelę!

Reklama

Dla obu zespołów było to drugie spotkanie w odstępie trzech dni. W Pucharze Ligi, "The Citizens" wygrali 2-1 po trafieniach Aleixa Garcii i Gaela Clichy'ego.

Do składu "Obywateli" po karze zawieszenia powrócił Sergio Aguero, którego Pep Guardiola desygnował do gry w wyjściowym składzie. Miejsce w "11" odzyskał także David Silva, którego uraz wykluczył z ostatniego ligowego pojedynku z Bournemouth.

Miejsce w bramce gości zajął tradycyjnie Łukasz Fabiański, który odpoczywał podczas meczu pucharowego.

Reprezentant Polski był bezradny również w 9. minucie rywalizacji na Liberty Stadium, kiedy pierwszego gola w swojej karierze na stadionie Swansea zdobył Aguero. Argentyńczyk otrzymał piłkę od Bacary'ego Sagni, a następnie umieścił ją w bramce gospodarzy, strzelając między nogami Fabiańskiego.

Podopieczni Francesco Guidolina odpowiedzieli po zaledwie czterech minutach, a na listę strzelców wpisał się Fernando Llorente. Hiszpan otrzymał piłkę w okolicach "wapna" i huknął jak z armaty, nie zostawiając Claudio Bravo szans na zatrzymanie futbolówki.

W 20. minucie, po raz pierwszy błysnął "Fabian", który wyszedł z bramki i zatrzymał Raheema Sterlinga, który zbliżał się do bramki "Łabędzi". Polak nie miał szans kwadrans później, kiedy De Bruyne stanął z nim oko w oko. Na szczęście dla Swansea, Belg nie trafił w światło bramki.

Początek drugiej połowy należał do "Łabędzi". Gylfi Sigurdsson huknął z dystansu, ale minimalnie nad poprzeczką bramki Bravo. "The Citizens" odpowiedzieli okazją Aguero, którego strzał z bliskiej odległości został w ostatniej chwili zablokowany.

W 65. minucie, Argentyńczyk był już nie do powstrzymania. Mike Van der Hoorn faulował De Bruyne, a arbiter Neil Swarbrick bez wahania wskazał na "wapno". Z jedenastu metrów nie pomylił się Aguero, który kompletnie zmylił Fabiańskiego, uderzając a'la Panenka. Chwilę później, podwyższyć rezultat mógł Fernandinho, ale Brazylijczyk minimalnie chybił. 

"Obywatele" nie zwolnili tempa, a polski bramkarz uwijał się jak w ukropie. W 74. minucie, fantastycznie zatrzymał dwa uderzenia z rzędu. Skapitulował w 77. minucie, kiedy zaskoczył go Sterling, ale wówczas nie miał szans na skuteczną interwencję. Ponownie błysnął w 80. minucie, kiedy w tylko sobie znany sposób zdążył zatrzymać piłkę lecącą do pustej bramki po strzale Fernandinho.

Swansea City - Manchester City 1-3 (1-1)

0-1, Sergio Aguero (9.)

1-1, Fernando Llorente (13.)

1-2, Sergio Aguero (65. - k.)

1-3, Raheem Sterling (77.)

AFC Bournemouth z Arturem Borucem w składzie pokonało Everton FC 1-0 (1-0) po golu Juniora Stanislasa. Liverpool FC rozgromił z kolei Hull City 5-1 (3-0).

Na godzinę 18.30 zaplanowano hitowe derby Londynu, w których Arsenal zagra z Chelsea.

Dowiedz się więcej na temat: Swansea City | Manchester City

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje