Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Swansea City - Liverpool FC 3-1 meczu 36. kolejki Premier League

Łukasz Fabianski i jego koledzy ze Swansea City sprawili niespodziankę w 36. kolejce Premier League. Na Liberty Stadium "Łabędzie" wygrały z Liverpoolem 3-1 (2-0). Bohaterem spotkania był Andre Ayew, który strzelił dwa gole.

Trener Liverpoolu Juergen Klopp dokonał aż ośmiu zmian w wyjściowym składzie w porównaniu z półfinałowym meczem Ligi Europejskiej z Villarreal (0-1). Szkoleniowiec "The Reds" postanowił oszczędzać siły podstawowych zawodników na rewanżowe stracie, które odbędzie się 5 maja na Anfield Road (godz. 21.05).

"Łabędzie" postanowiły to wykorzystać. Pierwsza połowa należała do gospodarzy, a swoją dobrą grę udokumentowali dwoma golami. W 20. minucie piłkarze Swansea przeprowadzili kontrę, ale w ostatniej chwili Andre Ayew został zablokowany. Chwilę później już nic nie przeszkodziło 26-letniemu napastnikowi. Dokładnie z rzutu rożnego dośrodkował Gylfi Sigurdsson. Ayew uprzedził Dejana Lovrena i strzałem głową z 6 metrów zmusił do kapitulacji Danny'ego Warda.

W 33. minucie było już 2-0. Jack Cork wygrał na połowie gości "główkę" z Philippe Coutinho, przejął piłkę i "pociągnął" kilkanaście metrów. Żaden z zawodników "The Reds" specjalnie mu nie przeszkadzał, więc Anglik przymierzył z 20 metrów i futbolówka zatrzepotała w siatce.

W pierwszej części spotkania Fabiański nie miał za dużo pracy. W 25. minucie polski bramkarz złapał niegroźne uderzenie Jordona Ibe, a w 36. minucie próbował do przelobować Daniel Sturridge. Napastnikowi Liverpoolu zabrakło jednak precyzji.

Na drugą połowę "The Reds" wyszli wzmocnieni Lukasem Leivą i Christianem Benteke. To właśnie reprezentant Belgii zdobył kontaktowego gola. W 65. minucie Fabiański wyciągał piłkę z siatki po "główce" Benteke. Błąd popełnił Sigurdsson, który pozwolił uciec 25-letniemu zawodnikowi.

Odpowiedź gospodarzy była błyskawiczna, a w roli głównej znów wystąpił Ayew. W 67. minucie zakotłowało się pod bramką Liverpoolu. Oluwaseyi Ojo nie zdołał wybić piłki i skorzystał z tego Ayew, który płaskim strzałem zdobył swojego drugiego gola w tym spotkaniu.

Na tym emocje się skończyły. Gospodarze wygrali 3-1 i zapewnili sobie utrzymanie w Premier League.

Reklama

Wyniki, terminarz i tabela Premier League



Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Fabiański | Swansea City | Liverpool FC | Premier League

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje