Reklama

Reklama

  • 1 .Liverpool FC (99 pkt.)
  • 2 .Manchester City (81 pkt.)
  • 3 .Manchester United (66 pkt.)
  • 4 .Chelsea Londyn (66 pkt.)
  • 5 .Leicester City (62 pkt.)
  • 6 .Tottenham Londyn (59 pkt.)
  • 7 .Wolverhampton Wanderers (59 pkt.)
  • 8 .Arsenal Londyn (56 pkt.)

Stoke City - Manchester United 2-0

Kryzys Manchesteru United trwa i nie zmieniły tego święta. W Boxing Day podopieczni Louisa van Gaala przegrali na wyjeździe ze Stoke City 0-2 (0-2) i to ich trzecia porażka z rzędu w Premier League. Wydaje się, że dni Holendra na Old Trafford są już policzone.

Słaba postawa "Czerwonych Diabłów" zarówno w Premier League, jak i w Lidze Mistrzów sprawiła, że coraz głośniej mówi się o zwolnieniu Van Gaala. W angielskich mediach pojawiły się nawet informacje, że w pojedynku ze Stoke Holender walczy o swoją posadę.

Pierwsza połowa toczyła się pod dyktando gospodarzy. W 19. minucie kibice na Britannia Stadium po raz pierwszy podskoczyli z radości. Fatalny błąd popełnił Memphis Depay, który zbyt lekko zagrał piłkę głową do własnego bramkarza. Futbolówkę przejął Glen Johnson i zagrał do pozostawionego bez opieki Bojana Krkicia. Ten doskonałej okazji nie zmarnował trafiając do siatki z 7 metrów.

"The Potters" poszli za ciosem i w 26. minucie prowadzili już 2-0. Krkic z rzutu wolnego trafił w mur. Do piłki dopadł Marko Arnautović i huknął jak z armaty z 18 metrów. David de Gea wyciągnął się jak struna, ale nie miał najmniejszych szans.

Dopiero po stracie drugiego gola przebudzili się goście. Depay mocno uderzył z wolnego. Jack Butland odbił, ale dobitka Marouane'a Fellainiego była zła. Zamiast strzału reprezentantowi Belgii wyszło podanie do bramkarza Stoke.

W 36. minucie gospodarze mogli strzelić trzeciego gola. Krkic posłał świetne prostopadłe podanie do Arnautovicia, który jednak minimalnie chybił.

Tuż przed końcem pierwszej części doszło do nieporozumienia między Butlandem a Ryanem Shawcrossem, co omal nie zakończyło się golem samobójczym.

Van Gaal od początku drugiej połowy posłał w bój Wayne'a Rooneya. Reprezentant Anglii rozruszał poczynania ofensywne "Czerwonych Diabłów" i w 64. minucie powinien mieć na swoim koncie asystę. Rooney idealnie wyłożył piłkę Fellainiemu, który uderzył po ziemi z 10 metrów. Butland kapitalną interwencją uchronił swój zespół przed stratą gola.

Reklama

W 80. minucie Krkic odważnie wbiegł w pole karne gości, ale jego strzał obronił De Gea. Kilka minut później swój kunszt ponownie zademonstrował Butland. Bramkarz Stoke znakomicie spisał się broniąc groźne uderzenie Anthony'ego Martiala. W końcówce "Czerwone Diabły" mogły zdobyć honorowego gola na otarcie łez. Butland jednak zatrzymał Juana Matę.

Stoke City - Manchester United 2-0 (2-0)

Bramki: 1-0 Bojan Krkic (19.), 2-0 Marko Arnautović (26.)

Wyniki, terminarz i tabela Premier League


Dowiedz się więcej na temat: Manchester United | Stoke City | Premier League | van gaal

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje