Reklama

Reklama

  • 1 .Tottenham Hotspur Londyn (20 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (20 pkt.)
  • 3 .Chelsea Londyn (18 pkt.)
  • 4 .Leicester City (18 pkt.)
  • 5 .Southampton FC (17 pkt.)
  • 6 .Everton (16 pkt.)
  • 7 .Aston Villa FC (15 pkt.)
  • 8 .West Ham United FC (14 pkt.)

Southampton FC - Manchester City 3-1

Piłkarze Southampton FC udzielili lekcji futbolu mistrzom Anglii i pokonali Manchester City 3-1 w sobotnim meczu 26. kolejki Premier League.

Premier League: Wyniki, strzelcy, tabela

Reklama

Porażka "The Citizens" może oznaczać koniec walki o tytuł, bo jeśli Manchester United wygra swój niedzielny mecz z Evertonem, będzie miał już 12 punktów przewagi nad drugim w tabeli lokalnym rywalem.

Piłkarze Man City już w 7. minucie stracili gola. Akcję przeprowadził Jason Puncheon, strzelał Jay Rodriguez, a odbitą przez Joe Harta piłkę dobił Puncheon.

Kwadrans później bramkarz mistrzów Anglii popełnił koszmarny błąd - zamiast złapać piłkę, przepuścił ją między nogami, a Steven Davis dopełnił formalności.

Faworyci grali słabo, ale nie można nie podkreślić znakomitej postawy "Świętych". 

W 38. minucie gospodarze egzekwowali rzut rożny, lecz rywale przechwycili piłkę i wyprowadzili kontrę, którą na gola zamienił Edin Dżeko. Dziwnie kopnął piłkę, ale na tyle skutecznie, że polski bramkarz był bez szans.

Kto spodziewał się "piorunów" ze strony City po przerwie, ten szybko musiał przełknąć gorzką pigułkę. W 48. minucie Rickie Lambert zagrał w pole karne, a nieatakowany przez nikogo Gareth Barry w kuriozalny sposób pokonał własnego bramkarza strzałem z 11 metrów.

W 55. minucie efektowną paradą popisał się polski bramkarz, broniąc strzał Sergio Aguero, ale to "Święci" byli w ataku. Mistrzowie Anglii wciąż prezentowali się bezbarwnie i nie byli w stanie poważniej zagrozić bramce Boruca.

Southampton FC - Manchester City 3-1 (2-1)

Zobacz raport meczowy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje