Reklama

Reklama

Samuel Eto'o blisko przejścia do Evertonu

Ma już 33 lata i niejeden wybryk na koncie, ale wciąż nie brakuje chętnych do zapłacenia mu bajońskiej sumy za gry w piłkę nożną. Everton jest bliski zatrudnienia Samuela Eto'o, bo to o nim mowa.

Z Samuela Eto'o w ostatnim sezonie nie zdołał wiele wycisnąć nawet Jose Mourinho (dziewięć goli i tylko 21 występów w barwach Chelsea). Dlatego ekipa ze Stamford Bridge postanowiła nie przedłużać kontraktu z wielkim Kameruńczykiem.

Eto'o długo nie musiał czekać na nowe oferty. Najpierw zgłosił się Liverpool, który szukał ostrej broni po stracie Luisa Suareza. Ostatecznie "The Reds" postanowili sprowadzić Maria Balotellego z Milanu, czyżby uznali, że jest bardziej obliczalny?

W tej sytuacji po Samuela zgłosił się derbowy rywal Liverpoolu - Everton. Eto'o przyjechał dzisiaj ze swego domu, jaki ma w Paryżu, na badania medyczne na Merseyside. Jeśli je przejdzie, podpisze roczny kontrakt. Zarobi tygodniowo - bagatela - 130 tys. funtów (680 tys. zł). Złościcie się, czytając o tak horrendalnych zarobkach dla podstarzałej gwiazdy? Trzeba było postawić na futbol!
 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL