Reklama

Reklama

Ronaldo sam zgłosił się na policję. Incydent z kwietnia nie został zapomniany

Cristiano Ronaldo wypłaci odszkodowanie chłopcu, którego w odruchu frustracji uderzył w kwietniu tego roku. Do incydentu doszło po meczu Everton - Manchester United, gdy 14-latek nagrywał schodzącego do szatni zawodnika telefonem. Portugalczyk właśnie został przesłuchany przez policję pod zarzutem napaści i wyrządzenia szkód.

"37-letni mężczyzna dobrowolnie poddał się czynnościom policyjnym, w wyniku których został przesłuchany pod zarzutem napaści i wyrządzenia szkód. Sprawa dotyczy incydentu zaistniałego po meczu na Goodison Park w sobotę 9 kwietnia" - to fragment komunikatu policji

Angielskie media szybko ustaliły, że chodzi o Cristiano Ronaldo

W dalszej części dokumentu czytamy, że wobec Portugalczyka poprzestano na udzieleniu pouczenia. Piłkarz postanowił jednak wypłacić poszkodowanemu odszkodowanie. Jego wysokość nie została ujawniona. 

Reklama

Cristiano Ronaldo uderzył chłopca z autyzmem

Chłopiec, który ucierpiał w incydencie, to 14-letni Jacob Harding. Jak informuje "Daily Mirror" - aż do feralnego momentu wielki fan Ronaldo

Schodząc do szatni, zawodnik uderzył nastolatka w rękę, co skutkowało pojawieniem się obfitego siniaka. O wiele poważniejsze mogą się jednak okazać konsekwencje emocjonalne zdarzenia. Chłopiec na co dzień zmaga się ze spektrum autyzmu

Krótko po incydencie Ronaldo zamieścił w mediach społecznościowych przeprosiny. Zaprosił również Jacoba na mecz rozgrywany na Old Trafford. Propozycja nie została jednak przyjęta. 

- Gdyby ktoś zaatakował mojego syna na ulicy, a potem zaprosił nas na kolację, nie poszlibyśmy na nią. Więc dlaczego mielibyśmy przyjąć zaproszenie od Ronaldo? Sorry, ale nie - oznajmiła matka chłopca

ZOBACZ TAKŻE:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL