Reklama

Reklama

  • 1 .Arsenal Londyn (0 pkt.)
  • 2 .Aston Villa FC (0 pkt.)
  • 3 .Brentford FC (0 pkt.)
  • 4 .Brighton & Hove Albion FC (0 pkt.)
  • 5 .Burnley FC (0 pkt.)
  • 6 .Chelsea Londyn (0 pkt.)
  • 7 .Crystal Palace FC (0 pkt.)
  • 8 .Everton (0 pkt.)

Puchar Ligi Angielskiej. Manchester City pokonał Tottenham Hotspur. Jest rekordzistą

Manchester City i Tottenham Hotspur dotarły do finału Pucharu Ligi Angielskiej, na który czekać było trzeba aż pięć miesięcy. Świeżo upieczony mistrz Anglii Manchester City wywalczył trofeum po wygranej 1-0. To jego czwarty triumf z rzędu w tych rozgrywkach. Gracze City zrównali się też na liście wszech czasów z Liverpool FC, też mają osiem takich pucharów.

Zaplanowany na 28 lutego 2021 roku finał piłkarskiego Pucharu Ligi w Anglii został przełożony na 25 kwietnia. Organizator rozgrywek Football League (EFL) miał nadzieję, że do tego czasu poprawi się sytuacja związana z pandemią Covid-19 i na stadion przyjdą kibice. Wielka Brytania zrobiła duże postępy w walce z epidemią, ale kibiców na Wembley wpuszczono jedynie 8 tysięcy.

Mecz odbywa się na stadionie Wembley, a zespół londyński prowadzi tymczasowy trener Ryan Mason, który objął zespół po zwolnieniu Jose Mourinho. O ile bowiem Manchester City jest liderem i już mistrzem ligi angielskiej, o tyle Tottenham Hotspur zajmuje siódme miejsce, poza strefa uprawniającą do gry w ogóle w europejskich pucharach, nie tylko w Lidze Mistrzów, w której finale Koguty były przecież w 2019 roku.

Dla Manchesteru City i Pepa Guardioli akurat Puchar Ligi Angielskiej to ulubione trofeum, które w ostatnich latach wygrywają regularnie. Najlepsza obecnie drużyna angielska nie ma szans na poczwórną koronę, bo odpadła z Pucharu Anglii z Chelsea Londyn. Zostało zdobyte mistrzostwo, Liga Mistrzów i właśnie Puchar Ligi Angielskiej.

Reklama

Puchar Ligi Angielskiej w cieniu pandemii

Mecz rozpoczęło odśpiewanie hymnu przez przedstawicieli brytyjskiej służby zdrowia, Ich podobizny wyświetlono na stadionie Wembley, na którym niedawno Polska grała z Anglią.

Pierwszy zaatakował zespół City, którego ataki z lewej strony niosą zagrożenie w pole karne londyńczyków. To daje wyraźną przewagę nowym mistrzom Anglii. W 14. minucie groźny strzał Raheema Sterlinga został zablokowany przez wystawioną łydkę Erica Diera. Przewaga Manchesteru City była wtedy miażdżąca. Koguty zostały zamknięte w okolicach ich pola karnego.

W 26. minucie w jednej akcji City aż dwukrotnie ratował Tottenham belgijski obrońca Toby Alderweireld. W efekcie Phil Fodem musiał obejść się smakiem - piłka poleciała na słupek londyńskiej bramki. Po chwili Raheem Sterling wyszedł naprzeciw bramkarza Hugo Llorisa, ale z ostrego kata nie trafił do bramki. Pep Guardiola łapał się za głowę, widząc te marnowane okazje i ogromną przewagę zespołu z Manchesteru. A przecież jeszcze w 35. minucie strzał Algierczyka Riyada Mahreza nieznacznie minął bramkę Spurs.

Pod koniec pierwszej połowy dopiero zespół z Londyny zaczął się odgryzać Manchesterowi City i przeprowadził kilka akcji. Połowę obrońcy trofeum zakończyli jednak z bilansem strzałów 9-1.

Zaraz po wznowieniu gry jednak na ostry strzał zdecydował się Tottenham i bramkarz Zakary Steffen z trudem obronił strzał Argentyńczyka Giovaniego Lo Celso. Z upływem czasu Spurs spisywali się coraz lepiej, a w 62. minucie Harry Kane i spółka zmarnowali doprawdy wyborna okazję. W tej sytuacji Tottenham wpuścił Garetha Bale'a. 

Nieskuteczność obu ekip była spora. W 71. minucie Sterling i Gundogan przeprowadzili szybką akcję okraszoną fatalnym pudłem, a w 73. minucie świetnie interweniował Hugo Lloris. Nadal więc mieliśmy wynik bezbramkowy.

Zmieniło się to dopiero po rzucie rożnym dla Manchesteru City. Wprowadzony na boisko Iworyjczyk Moussa Sissoko przegrał pojedynek główkowy i Francuz Aymeric Laporte zdobył ładnego gola, który wreszcie złamał zerowy wynik. Ten jeden gol wystarczył, by znacznie lepszy Manchester City zdobył trofeum.

Manchester City - Tottenham Hotspur 1-0 (0-0)

Bramki: 1-0 Laporte (82.)

Manchester City: Steffen - Walker, Dias, Laporte Ż, Cancelo - Gundogan, Fernandinho (83. Rodri), De Bruyne (87. Silva) - Mahrez, Sterling, Foden

Tottenham: Lloris - Aurier (89. Bergwijn), Aiderweireld, Dier, Reguilon Ż - Winks, Hojbjerg, Lo Celso (67. Sissoko) - Lucas (67, Bale), Kane, Son Heung-Min

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama