Reklama

Reklama

  • 1 .Manchester United (36 pkt.)
  • 2 .Liverpool FC (33 pkt.)
  • 3 .Manchester City (32 pkt.)
  • 4 .Leicester City (32 pkt.)
  • 5 .Everton (32 pkt.)
  • 6 .Tottenham Hotspur Londyn (30 pkt.)
  • 7 .Southampton FC (29 pkt.)
  • 8 .Aston Villa FC (26 pkt.)

Puchar Anglii: możliwy finał bez drużyn Premier League

Po raz pierwszy od 122 lat może zdarzyć się, że w finale piłkarskiego Pucharu Anglii nie zagra żaden przedstawiciel ekstraklasy. Wystarczy, aby drugoligowe Wigan Athletic pokonało w sobotę Arsenal Londyn, a Sheffield United wyeliminowało w niedzielę Hull City.

Faworytem starcia Wigan - Arsenal są bez wątpienia "Kanonierzy", w których bramce zagra Łukasz Fabiański. Brytyjskie media donoszą, że tę informację potwierdził ich trener Arsene Wenger.

Reklama

- Ta decyzja została podjęta już dawno - powiedział Francuz o Polaku, który wystąpił między słupkami Arsenalu we wszystkich poprzednich rundach FA Cup.

To ostatnia w tym sezonie szansa londyńczyków na wywalczenie jakiegokolwiek trofeum, pierwszego od 2005 roku, kiedy sięgnęli właśnie po Puchar Anglii. W ekstraklasie, pięć kolejek przed końcem rozgrywek, tracą 10 punktów do prowadzącego Liverpoolu.

Do składu "Kanonierów" wróci prawdopodobnie Walijczyk Aaron Ramsey, który po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją rozegrał 25 minut w niedzielnym meczu Premier League przeciwko Evertonowi (0-3). Nie zdąży się za to wyleczyć Jack Wilshere, który ma w przyszłym tygodniu wznowić treningi biegowe.

"Chcemy wygrać ten półfinał, ale bardzo szanujemy rywala. Oczekuję od każdego ze swoich piłkarzy, że wniesie coś do tego pojedynku, ponieważ mają oni duże doświadczenie w tych rozgrywkach" - zapowiedział Wenger, cytowany na oficjalnej stronie internetowej klubu.

Wigan, sensacyjny triumfator z ubiegłego sezonu, lubi jednak sprawiać niespodzianki. Do półfinału dostało się pokonując m.in. trzech rywali z ekstraklasy - Crystal Palace, Cardiff City, a w poprzedniej rundzie Manchester City.

Ten ostatni rezultat - 2-1 na stadionie rywala - szczególnie rozzłościł kibiców "The Citizens", którzy domagali się rewanżu na "Atletach" za porażkę 0-1 w ubiegłorocznym finale. Tymczasem Wigan, które najprawdopodobniej zagra w barażach o powrót do ekstraklasy, udowodniło, że nieprzypadkowo zdobyło 11 maja 2013 roku pierwszy Puchar Anglii w swojej historii.

W drugim półfinale o awans powalczy inny reprezentant Premier League - Hull City - z trzecioligowym Sheffield United.

"Tygrysy" z Hull znalazły się w półfinale dotychczas tylko raz - w 1930 roku. Wówczas przegrały z Arsenalem, który później sięgnął po trofeum.

Pod tym względem przewagę ma ich rywal, który sięgnął po puchar czterokrotnie. Tyle tylko, że te sukcesy świętował między rokiem 1899 a 1925. W niedzielę stanie przed szansą nawiązania do czasów tamtej chwały - może zostać pierwszym trzecioligowcem, który awansuje do finału.

Sobotni mecz rozpocznie się o godzinie 18.07, a niedzielny - o 17.07; oba zostaną rozegrane na Wembley.

Tak nietypowa pora wynika z obchodów 25-lecia katastrofy na Hillsborough, gdzie życie straciło 96 kibiców Liverpoolu. Stało się to podczas półfinałowego starcia z Nottingham Forest.

Spotkanie przerwano po sześciu minutach, dlatego w weekend przed wszystkimi meczami na Wyspach po upływie takiego czasu po pełnej godzinie nastąpi chwila ciszy, a dopiero później piłkarze zaczną grać.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje